niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Przeciw czynszowi

Dodano: 10 grudnia 2001, 19:09

Wczoraj w budynku zespołu przychodni przy bialskiej ul. Warszawskiej lekarze wyrazili swój protest przeciwko wprowadzonym nagle podwójnym podwyżkom czynszu.

Na spotkanie z nimi przybyła Teresa Cichocka, dyrektor Administracji Teatru i Filharmonii w Budowie Gospodarstwa Pomocniczego Lubelskiej Dyrekcji Inwestycji z siedzibą w Chełmie (znajdującej się w Lublinie). Została przysłana do Białej Podlaskiej po kilku alarmujących pismach wysłanych do Edwarda Hunka, marszałka województwa lubelskiego, przez kilkunastu lekarzy i właściciela apteki. Autorzy wspomnianych pisemnych wystąpień wskazali, że prawie 83-procentowe podniesienie czynszu doprowadzi do likwidacji ich działalności zakładów opieki zdrowotnej.
- Czy celem działalności przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego jest likwidacja przychodni przy ulicy Warszawskiej 14, jeśli tak, to prosimy o poinformowanie o tym mieszkańców Białej Podlaskiej oraz okolicznych gmin - zaapelowali do E. Hunka. Zaproponowali zatem dostosowanie wzrostu czynszów do poziomu kontraktów z Lubelską Regionalną Kasą Chorych lub... utrzymanie wysokiego proponowanego wzrostu czynszu, co doprowadzi do opustoszenia budynku i pozostawienia mieszkańców miasta i powiatu bez opieki medycznej.
E. Cichocka jako administrator wspomnianego budynku zespołu przychodni próbowała wyjaśniać, że bialska nieruchomość przynosi duże straty sięgające około 50 tysiecy złotych za 10 miesięcy, ponadto 13 tysięcy kosztowała naprawa kotła do centralnego ogrzewania. Tłumaczyła, że Zarząd Województwa Lubelskiego nie ma pieniędzy na dofinansowanie utrzymania obiektu. Wszelkie koszty utrzymania olbrzymiego i w dużej części pustego budynku uderzają zatem w pozostałych w nim lokatorów.Rozgoryczeni lekarze zarzucili, że osobiście marszałek lub zastępca boją się przyjechać do nich. Kategorycznie zapowiedzieli, że nie będą płacić podwyższonych stawek, skoro wydali wielotysięczne oszczędności na remontowanie wynajmowanych zdewastowanych pomieszczeń.
- My nie zapłacimy więcej, bo nas na to nie stać. Chodzi o decyzje nieudaczników, aby zlikwidować przychodnie. Nas się lekceważy - mówi dr Stanisław Czop, kierownik Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Poniedziałkowe spotkanie nie przyniosło uspokojenia oburzonych lekarzy.
Niestety, z Urzędu Marszałkowskiego nie uzyskaliśmy nadal stanowiska w tej sprawie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO