poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Przypomniała sobie

Dodano: 8 sierpnia 2001, 16:32

Rozkojarzona matka postawiła na nogi prawie stu policjantów i strażaków Ponad sto osób postawiła na nogi matka rzekomo zaginionego jedenastolatka z Aleksandrówki (gm. Stoczek Łukowski). Kiedy policja i straż jechały na poszukiwania chłopca przypomniała sobie, że dziecko... nie zginęło.

Matka zgłosiła się na komisariat w Stoczku Łukowskim i powiedziała policji, że jej dziecko wyszło dwa dni wcześniej (!) na grzyby i jeszcze nie wróciło. Policjanci z komendy powiatowej policji w Łukowie natychmiast przystąpili do akcji. W drodze do Stoczka byli już policjanci z Parczewa, Radzynia i Lublina - łącznie 93 osoby.
Szukać chłopca miało im pomóc jeszcze dwudziestu strażaków. Z lotniska w podlubelskim Radawcu wystartował też samolot Wilga.
Do akcji jednak nie doszło, po kilku godzinach kobieta przypomniała sobie, że dziecko pojechało do rodziny w Zastawiu. Policjanci pojechali tam i znaleźli chłopca. - Kobieta wprowadziła wielu policjantów w błąd, może jej za to grozić kolegium ds. wykroczeń - mówi rzecznik policji w Łukowie Jerzy Kondracki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO