środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Puste konta urzędników w Międzyrzecu Podlaskim

Dodano: 7 listopada 2011, 19:41

Andrzej Pietruk, przewodniczący Rady Gminy Międzyrzec Podlaski, zarzuca wójtowi niewłaściwe gospodar
Andrzej Pietruk, przewodniczący Rady Gminy Międzyrzec Podlaski, zarzuca wójtowi niewłaściwe gospodar

38 osób zatrudnionych w Urzędzie Gminy w Międzyrzecu Podlaskim nie dostało październikowych pensji. To wynik konfliktu między wójtem a radnymi z ugrupowania Nasza Gmina.

Do pierwszego starcia doszło na sesji budżetowej w styczniu. Wówczas radni obcięli wydatki na pobory urzędników o 23 proc. Z kolei na ostatniej sesji radni odrzucili wniosek wójta (PiS) o przesunięcia w budżecie. W efekcie, w kasie gminy zabrakło pieniędzy na wynagrodzenia dla pracowników urzędu.

Radni zarzucają wójtowi mu niewłaściwe gospodarowanie pieniędzmi i prowadzenie "własnej polityki kadrowej”.

– Tuż po styczniowej sesji, wójt zaczął zwalniać urzędników. Mimo że prosiliśmy go, aby nie zmieniał kadry. Zwolniona pani sekretarz właśnie wygrała sprawę w sądzie. Trzeba jej wypłacić co najmniej 7 tys. zł – mówi Andrzej Pietruk, przewodniczący Rady Gminy.

– Nie mogłem zatrudniać na kierowniczych stanowiskach osób, które pracowały dla mojego poprzednika. To kwestia zaufania. A sąd nie zakwestionował zwolnienia pani sekretarz, tylko uwzględnił jej roszczenia finansowe – tłumaczy wójt Mirosław Kapłan.

Do końca roku na funkcjonowanie urzędu brakuje prawie 400 tys. zł. W środę większość urzędników skierowała do wójta pisma z żądaniem wypłaty październikowych wynagrodzeń. Część z nich zamierza zgłosić sprawę do Sądu Pracy i Państwowej Inspekcji Pracy.

– W sytuacji gdy w rodzinie pracę ma tylko jedna osoba, a nagle dwoje dzieci trafia do szpitala, to nie ma nawet na wykupienie leków. To wielka porażka samorządności! – żali się pan Józef.

– W czwartek ma się odbyć nadzwyczajna sesja. Liczę na to, że radni się opamiętają. Obecnie praca urzędu jest sparaliżowana. Za utrudnianie funkcjonowania gminy można pociągnąć radnych do odpowiedzialności karnej – ostrzega wójt.

– Większość radnych chce tak umęczyć wójta, aby sam zrezygnował ze stanowiska – twierdzi Roman Lipiński, radny PiS.

Wiceprzewodniczący Rady Gminy nie zgadza się z tą opinią. – Chodzi o to, aby Rada Gminy była niezależnym organem stojącym na straży interesów całej społeczności, a nie bezwolnym narzędziem w rękach wójta – przekonuje Krzysztof Adamowicz.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!