poniedziałek, 29 maja 2017 r.

Biała Podlaska

Radny stracił mandat po liście mieszkańców. "Nocuję tam, gdzie mi się podoba"

Dodano: 31 grudnia 2014, 10:00
Autor: Ewelina Burda

W poniedziałek na wniosek mieszkańców Radzynia Podlaskiego rada miasta podjęła uchwałę o wygaśnięciu mandatu Jacka Piekutowskiego. Radny zamierza odwołać się do Sądu Administracyjnego.

Na początku grudniu mieszkańcy poskarżyli się radzie miasta, że Piekutowski wcale nie mieszka, tam gdzie jest zameldowany, czyli przy ul. Kościuszki w Radzyniu Podlaskim. Tylko w swoim domu w Białce k. Radzynia Podlaskiego. Zdaniem 67 mieszkańców, którzy podpisali się po wnioskiem, w dniu wyborów radny "nie posiadał prawa wybieralności”. Wnioskodawcy powołują się na kodeks wyborczy.

- Nocuję tam, gdzie mi się podoba - odpowiada Jacek Piekutowski, który w radzie miasta zasiada już piątą kadencję. Przez ostatnie dwie był jej przewodniczącym. - W 70-metrowym mieszkaniu przy ul. Kościuszki jestem zameldowany od 25 lat. Teraz mieszkam tu razem z synem, synową i wnuczką - tłumaczy się radny.

- W międzyczasie kupiłem działkę w Białce, dokładnie 150 metrów od granic miasta. Żona przeszła na emeryturę i marzyła o dużym ogrodzie. A marzenia tych, których się kocha, trzeba spełniać - przekonuje radny i dodaje, że ma jeszcze trzeci dom, tyle że letniskowy nad jeziorem w Białce, ale k. Parczewa. Jednak z racji pracy i innych zobowiązań najwięcej czasu spędza w radzyńskim mieszkaniu. - Tutaj chodzę do kościoła, tu toczy się moje życie społeczne, kulturalne i sportowe - wymienia.

Piekutowski jest prezesem radzyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dom. I to właśnie m.in. mieszkańcy z tej spółdzielni wnioskowali o wygaszenie jego mandatu. - Jest tu podział. Pewna grupa ludzi próbuje działać na swój sposób - nie ukrywa radny.

Nie zmienia to faktu, że jako kandydat Radzyńskiego Forum Samorządowego w listopadowych wyborach, Piekutowski zdobył 201 głosów wyborców. - Sprawa jest skomplikowana. Samorząd nie ma narządzi formalno-prawnych do jej rozstrzygnięcia - mówi przewodniczący rady Adam Adamski (PiS).

Pomimo tego, projekt uchwały został przygotowany i przegłosowany, ale niejednogłośnie. Za wygaśnięciem mandatu głosowało 8 radnych z PiS, 4 osoby były przeciwne, dwie wstrzymały się. - Po wyjaśnieniach pana Piekutowskiego i analizie wniosku przez nasze biuro prawne, uznaliśmy, że są podstawy, by taki projekt uchwały przygotować - podkreśla przewodniczący. - Nie mamy jednak narzędzi sprawdzających wiarygodność oświadczeń mieszkańców czy pana radnego - dodaje Adamski.

Może to sprawdzić Sąd Administracyjny, do którego odwołać zamierza się Piekutowski. Ma na to siedem dni. A sąd w ciągu 14 dni od złożenia pozwu, ma wyznaczyć termin rozprawy. Do tego czasu, Piekutowski nadal jest radnym. W przypadku, gdy sąd utrzyma decyzję rady, w okręgu z którego startował radny, przeprowadzone będą uzupełniające wybory.

Próby odwołania były już wcześniej

Podczas dwóch ostatnich kadencji rady, kiedy Jacek Piekutowski był jej przewodniczącym, opozycyjni radni kilkakrotnie próbowali odwołać go ze stanowiska. W tym celu zwoływano nawet nadzwyczajne sesje. Sęk w tym, że próby kończyły się fiaskiem, bo rządząca koalicja liczyła 8 radnych, a tych opozycyjnych było 7. Piekutowski bronił się, twierdząc, że próby jego odwołania do działalność polityczna. Opozycja natomiast zarzucała mu formalno-prawne uchybienia i chaotyczne prowadzenie obrad.
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 grudnia 2015 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wystarczy trochę alkoholu a zaraz zacznie śpiewać o swoich przekrętach, gdyż ten "pan" uwielbia się chwalić swoimi osiągnięciami,poznałem go prywatnie i większego oszukańca i krętacz to nie znam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!