wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Ranne łosie pojechały do lecznicy na Śląsk

Dodano: 24 lutego 2011, 22:32
Autor: pim

Jeden z łosi, z którym musieli się uporać strażacy (fot. Marek Pietrzela)
Jeden z łosi, z którym musieli się uporać strażacy (fot. Marek Pietrzela)

Łosie, które utknęły w zeszłą sobotę na lodowych wyspach powstałych przez wylanie Bugu w okolicach miejscowości Łęgi w woj. lubelskim, są właśnie transportowane na Śląsk. Tam będą dalej leczone.

.

W lesie w Bohukałach pod Terespolem zwierzęta zostały w czwartek wieczorem załadowane i wywiezione do lecznicy na Śląsk.

Akcję ratowania trzech łosi obserwowała cała Polska. Zwierzęta utknęły w ostatni weekend w zmarzlinach. Zauważył je jeden z mieszkańców i zaalarmował służby. Łosie zostały ciężko ranne. Samiec odszedł, ale dwie samice były w bardzo złej kondycji. Nie mogły podnieść się o własnych siłach. Lekarze stwierdzili, że mają zerwane więzadła.

Zdecydowano, że samice zostaną przewiezione w okolice Katowic, do ośrodka leczenia i rehabilitacji rannych, dzikich zwierząt. W czwartek wieczorem losie wyjechały z Lubelszczyzny.

- Otrzymały zastrzyki zapobiegające nadmiernym stresom. Stan ogólny łosi jest dobry. Chociaż mają uraz w okolicy miednicy, to jednak dobrze przyjmują pożywienie i mają apetyt. Rokowania są więc dobre. Wspaniale, że znalazła się fundacja, która zaopiekuje się klempami – podkreśla lek. wet. Jacek Martyniuk, zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Białej Podlaskiej.

Bogusław Żądło, prezes koła 63 "Dąbrowa” Polskiego Związku Łowieckiego, nie ukrywa, że spadł mu kamień z serca. Od prawie tygodnia nadzorował akcję kilkudziesięciu myśliwych chroniących łosie przed drapieżnikami i natarczywymi gapiami.

- W czwartek wieczorem w załadowaniu zwierząt do busów pomagały nam dwa zastępy strażaków OSP z Krzyczewa i Łęg. Największą ulgę przynosi świadomość, że nasz trud nie poszedł na marne i klempy zostaną uratowane w Schronisku dla Dzikich Zwierząt – "Leśne Pogotowie” przy Nadleśnictwie Katowice z siedzibą w Mikołowie – ma nadzieję prezes Żądło.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!