niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Rtęć nas zabija

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 sierpnia 2002, 14:55
Autor: Beata Malczuk

NSA cofnął spółce Maya z Warszawy pozwolenie na prowadzenie w Międzyrzecu Podlaskim zakładu utylizacji odpadów niebezpiecznych, w tym świetlówek zawierających rtęć. Sąsiedzi nie kryją zadowolenia, prezes firmy uważa, że to krzywdzący wyrok.

Od kilkunastu dni urządzenia stoją. - Teraz pracownicy są na urlopach, ale zamierzam przenieść jak najszybciej zakład poza region lubelski - mówi Andrzej Szurgocińki, prezes spółki Maya.
Przedsiębiorca twierdzi, że nie doszło do skażenia środowiska, a argumenty skarżących są demagogiczne. - Jaka rtęć? To sucha technologia na licencji szwedzkiej, bezpieczna, jedna z najlepszych obecnie stosowanych - tłumaczy A. Szurgociński.
Inaczej widzą to ludzie mieszkający bardzo blisko. - To trucizna. Rtęć nas zabija. Trzech naszych sąsiadów zmarło w krótkim czasie, nie wiadomo na co - słyszymy od Jerzego Buca, którego posesja leży po drugiej stronie drogi przylegającej do ogrodzenia zakładu. Wraz z grupą mieszkańców ulicy Tartacznej utworzył w drugiej połowie lat 90. koalicję domagającą się zakończenia rtęciowego biznesu. - Biały pył osiadał na wiśniach i po całym podwórku. Kierownik nie chciał mnie słuchać, kiedy prosiłam, żeby coś z tym zrobili - opowiada Feliksa Kot z sąsiedztwa. W ubiegłym roku pochowała męża. - Leczył się na cukrzycę, dokuczała mu wątroba. - To przez ten zakład się wykończył. Od czego miał krwotoki z nosa - mówi starsza kobieta. - My tylko pisaliśmy skargi, na badania gruntu i powietrza nie mieliśmy pieniędzy. Ale są zdjęcia, na których widać, jak po ulewie woda stoi wszędzie na pół metra - dodaje J. Buc.
Sąd zarzucił zakładowi brak kanalizacji deszczowej. Rtęć mogła wsiąkać do okolicznej gleby wraz z deszczówką. Kiedy otwierano firmę w 1996 roku, mieszkańcy nie mieli jeszcze wodociągu. Część korzystała ze studni. Emisja rtęci do atmosfery też potencjalnie mogła mieć miejsce. Bliskość siedzib ludzkich również zdaniem sądu przemawiała za likwidacją. - Na bieżąco, zgodnie z wymogami przy takiej działalności, badaliśmy stężenie pierwiastka w środowisku. Ani razu nie przekroczyliśmy dopuszczalnych norm. Pracownicy, a jest ich ponad 20, przechodzili regularnie testy - podkreśla prezes Szurgociński.
Miedzyrzeccy samorządowcy tej kadencji byli przeciwni lokalizacji zakładu, chociaż jest ona zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego. Zgodę na funkcjonowanie firmy podpisał poprzedni burmistrz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!