czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sąd ustali, czy wójt Terespola Krzysztof Iwaniuk jest kłamcą lustracyjnym


Sąd sprawdzi, czy Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol, złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. - Nie byłem agentem - zapewnia Iwaniuk.

W czwartek Oddziałowe Biuro Lustracyjne Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie skierowało do lubelskiego Sądu Okręgowego wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Krzysztofa Iwaniuka.

– Biuro wystąpiło do sądu o wydanie orzeczenia stwierdzającego, że wójt złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne – mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN.

Pod koniec 2009 r. w biuletynie Informacji Publicznej IPN zostały ujawnione informacje o Krzysztofie Iwaniuku, które wytworzyły organy bezpieczeństwa w latach 1984–90. Opublikowano je w ramach postępowania lustracyjnego, gdyż dotyczyły osoby pełniącej funkcje publicznie.

Zawierały zapisy, że Krzysztof Iwaniuk został 5 kwietnia 1984 r. zarejestrowany przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Białej Podlaskiej w kategorii "zabezpieczenie operacyjne”.

Po kilku tygodniach dokonano zmiany kategorii – na kandydata na "tajny współpracownik”. Pół miesiąca później został przerejestrowany na TW ps. "Janek”.

Pozyskania dokonano, jak odnotowano w archiwach, z powodu "zagrożenia ze strony zagranicznych ośrodków wywiadowczych”. "Janek” został zdjęty z czynnej ewidencji operacyjnej dopiero na początku 1990 r. Materiały zostały zniszczone.

W 2008 r. Krzysztof Iwaniuk podał w oświadczeniu lustracyjnym, że nie pracował w organach bezpieczeństwa państwa i nie był ich współpracownikiem. Teraz prokuratorzy IPN to kwestionują.

Iwaniuk od wielu miesięcy twierdzi, że nie był agentem. Skarży się, że uwierzono w zapisy Służby Bezpieczeństwa. – Nie ma dokumentów, które wskazywałyby, że byłem tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa. Cierpliwie czekam na rozstrzygnięcie sądu. Przysługuje mi prawo do obrony – podkreśla Iwaniuk.

Przyznaje, że niedawno w trybie wyborczym wystąpił do sądu przeciwko "Tygodnikowi Podlaskiemu”, żądając zaprzestania publikowania informacji, że był agentem Służby Bezpieczeństwa. Pozew został oddalony.

– Sąd nie uznał trybu wyborczego, a ja nie zdążyłem tego postanowienia zaskarżyć – tłumaczy Iwaniuk, który obecnie jako jeden z trzech kandydatów zabiega o ponowny wybór na wójta gminy Terespol.

Osoba uznana prawomocnie przez sądy za "kłamcę lustracyjnego” nie może na okres od 3 do 10 lat pełnić funkcji publicznych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!