czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sami zbierają na swoje wakacje

Dodano: 19 sierpnia 2007, 16:15

Nie trzeba wyjeżdżać z miasta, żeby miło spędzić wakacje. Przekonała się o tym grupa dzieci z Białej Podlaskiej.

Łódzka fundacja zorganizowała im kolonie.
W projekcie fundacji "Dziewczynka z zapałkami” z Łodzi bierze udział dziewiętnaścioro dzieci - szesnaście dziewcząt i trzech chłopców. Wszyscy to uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4. - Skontaktowaliśmy się z Łodzią kilka miesięcy temu - mówi Elżbieta Desperat, dyrektorka placówki. - Chcieliśmy, aby dzieci, które lato spędzą w Białej Podlaskiej miały co wspominać - tłumaczy.
Kolonie są ciekawe jeszcze z jednego powodu. Dzieci same zbierają na nie pieniądze. Przez trzy godziny dziennie, 1-2 razy w tygodniu, pakują zakupy w supermarkecie Karfur. - Stoją przy kasach ze skarbonkami i pytają klientów czy mogą pomóc. Chowają do reklamówek pieczywo, wędlinę, środki czystości. W zamian, dorośli dają im pieniądze - mówi Alicja Mańkowska, opiekunka grupy. - Cieszy nas każda kwota, nawet symboliczna złotówka - wyjaśnia.
Za uzbierana sumę, dzieciom organizowane są różne atrakcje - wycieczki do bialskich muzeów, zajęcia w Miejskim Ośrodku Kultury, sportowe w Parku Radziwiłowskim i na basenie.

Do tej pory uczniom najbardziej spodobała się jednak wizyta w komendzie miejskiej policji. - Pan policjant pokazywał nam, jak się pobiera odciski palców i jak wygląda izba zatrzymań. Widzieliśmy najprawdziwsze cele - mówi 12-letnia Kasia. Jej kolega Adam nie mógł oderwać wzroku od radiowozu. - Był bardzo nowoczesny, z komputerem i fotoradarem. Mogłem usiąść za kierownicą i włączyć "koguta” - chwali się 13-latek.
Kolonie potrwają do końca tygodnia. W planie jest jeszcze m.in. konkurs bilardowy oraz wyprawa do stadniny koni. - Staramy się zorganizować jakiś transport. Mam nadzieję, że się uda - wyjaśnia Mańkowska. Dzieci spędzają z opiekunką całe dnie, rano podpisują listę obecności, wieczorami wracają do swoich domów. - Takie pół-kolonie to nie tylko zabawa. Uczą odpowiedzialności i przedsiębiorczości. Z kolei zapracowani rodzice, mają pewność, że ich pociechy są pod dobrą opieką - tłumaczy Tomasz Staroń z łódzkiej fundacji. - Organizujemy je w całej Polsce. W Białej jesteśmy po raz drugi, jeśli będzie potrzeba, jeszcze tu wrócimy - dodaje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!