piątek, 23 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

SAPARD wciąż do wykorzystania

Dodano: 27 maja 2003, 17:17
Autor: Beata Malczuk

Spadło zainteresowanie unijną pomocą finansową na przedsięwzięcia w gospodarstwach rolnych. Doradcy z oddziału WODR w Grabanowie zastanawiają się, co jest tego przyczyną i w jaki sposób zachęcić rolników do sięgania po wsparcie.

Było już całkiem dobrze. Zainteresowani składali wnioski, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zatwierdzała je i jedna po drugiej ruszały inwestycje. Wraz z wiosną nastąpił zastój. Może dlatego, że zaczęły się intensywne prace w gospodarstwach? Trudno znaleźć przyczynę. - Jest nią raczej bariera psychiczna niż brak czasu - uważa Janina Kempka, specjalistka ds. integracji z UE w oddziale WODR.
- To dziwi, zwłaszcza że przeszkody biurokratyczne pomagamy rolnikom przebyć. Mogą korzystać z naszego doświadczenia. A zresztą, nie jest to takie straszne. Dokumenty da się wypełnić - zachęca. Doradcy rolni będą pobudzać rolników do działania. Nie wiedzą tylko jeszcze, jak skutecznie wpłynąć na ich niezdecydowaną postawę. Do tej pory najchętniej z pieniędzy SAPARD (europejski fundusz na rozwój obszarów wiejskich) korzystali zieloni przedsiębiorcy z powiatów bialskiego i radzyńskiego. Dwunastu wie już, że otrzyma pieniądze, jak wszystko pójdzie zgodnie z przyjętym planem, 13 wniosków obecnie ośrodek opracowuje, a nieliczni zgłaszają zamiar i przystępują do współpracy.
Żona jednego z rolników, których projekty zaakceptowano, niechętnie rozmawia z nami na ten temat. Obawia się podania nazwiska z dwóch powodów. - Jeszcze tych pieniędzy nie dostaliśmy. Nie wiadomo, czy spełnimy wszystkie warunki. A jak się nie uda, co powiedzą ludzie we wsi? Z kolei, jak wyjdzie, to będą zazdrościć - uzasadnia. Wyjawia tylko, że w grę wchodzi zakup maszyn potrzebnych do uprawy warzyw, które z mężem postanowili wprowadzić, jako urozmaicenie dotychczasowej produkcji.
- Rolnicy boją się inwestować, bo to ryzyko. A dodatkowo odstrasza fakt, że trzeba mieć wkład własny - mówi Henryk Łukaszuk, sołtys Bohukał (gm. Terespol). Ocenia, że na około 40 gospodarstw w jego wsi, zaledwie kilka prowadzą rolnicy myślący o rozwoju. Większość jest już zaawansowana wiekowo i nie podejmuje finansowych wyzwań.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!