sobota, 24 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Skazani na odór

Dodano: 8 lipca 2003, 15:18

Przerażeni mieszkańcy gminy Radzyń Podlaski zwrócili się do nas ze skargą na obrzydliwie cuchnące wysypisko śmieci w Adamkach.

W imieniu kilkusetosobowej grupy osób protestujących przeciwko obecnemu stanowi wysypiska oraz planom budowania nowoczesnego składowiska wraz z zakładem segregacji surowców wtórnych wystąpiła Maria Zając. Czytelniczka podkreśliła, iż już od ponad dziesięciu lat ludzie z Adamek, Zabiela, Zarudek i Paszek występują z petycjami o zamknięcie wysypiska zagrażającemu ludziom. Przez prawie 20 lat jego użytkowania złożono tam ponad milion metrów sześciennych śmieci.
- Już przed 15 laty, po badaniach gleby, zakazano rolnikom uprawniać roślin okopowych i owoców miękkich w zasięgu kilometra od wysypiska. Kiedy wcześniej rosły tam ziemniaki, bulwy były zeskorupiałe, a z wnętrza wypływała maź. Obecnie wiele osób na tym terenie uskarża się na różnego rodzaju alergie. Fetor niesie się prawie półtora kilometra. A najbliższe domy są w odległości 300 metrów od góry śmieci. Przed trzema tygodniami w pobliskiej rzece Białce pływały zatrute ryby - mówi Maria Zając.
Jej mąż dodaje, iż ludzie uskarżają się na alergie, astmę i obrzęki. Przerażają stada grasujących wokół szczurów, dzikich kotów i psów. Jest tam mnóstwo robactwa.
- Na wysypisko wożona jest cuchnąca maź z oczyszczalni ścieków. Zrzucana jest na górę innych odpadków. Tylko co pewien czas pracuje tam spychacz. Brakuje codziennego zasypywania ziemią mazi. W tym smrodzie nie możemy już żyć. Jest to bomba ekologiczna - zaznacza Jerzy Zając.
Mirosław Kałuski, wójt gminy Radzyń Podlaski, potwierdza, że "jest tragicznie”. Przyznaje, iż od pewnego czasu, gdy zaczęła się kolejna modernizacja oczyszczalni ścieków, wywożony jest z niej na wysypisko osad o półpłynnej konsystencji.
Podkreśla jednak, iż nie ma żadnych badań, które by wskazywały, że alergie i inne choroby mogą być łączone z fatalnym stanem środowiska.
- Planujemy rozbudowę obecnego wysypiska. Badamy, czy istnieje konieczność opracowania raportu oddziaływania składowiska na środowisko. Tam nie ma żadnych substancji toksycznych. Kiedy uporamy się z wymogami formalno-prawnymi, jeszcze w tym roku chcemy przystąpić do prac modernizacyjnych. Szybko rozpoczniemy rekultywację tego wysypiska. Zamierzamy przy budowie zakładu segregacji wzorować się na Puławach - podkreśla Mirosław Kałuski.Tymczasem 818 osób podpisało się na listach pod protestem przeciwko rozbudowie wysypiska. Ludzie nie chcą żyć w fetorze narastającym latem.
Sprawą skandalicznego stanu wysypiska zainteresowaliśmy Mirosława Starzyńskiego, dyrektora radzyńskiej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej oraz Mieczysława Burdzickiego, zastępcę dyrektora bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Obiecali skontrolowanie stanu tego obiektu.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!