niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Śledczy wejdą do stadnin. Marek Trela: "zawiadomienie do prokuratury jest mi na rękę"

Dodano: 8 marca 2016, 20:44
Autor: Ewelina Burda

Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych zawiadamia prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa w państwowych stadninach. Chodzi o niegospodarność i narażanie Skarbu Państwa na straty finansowe. Do takich wniosków mieli dojść agenci CBA, którzy w zeszłym roku kontrolowali ośrodki w Janowie i Michałowie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– W spółkach był bałagan. Powoli docieraliśmy do tych informacji, ale to wymaga dalszego audytu. Sprawę wyjaśni prokuratura – zapowiedział we wtorek na konferencji prasowej minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

19 lutego związany z PiS prezes Agencji Nieruchomości Rolnych odwołał ze stanowiska Marka Trelę, prezesa stadniny w Janowie Podlaskim, Jerzego Białoboka, prezesa stadniny w Michałowie oraz Annę Stojanowską, specjalistę do spraw hodowli konia arabskiego w ANR.

Decyzja o odwołaniach miała być podyktowana m.in. wynikami ubiegłorocznej kontroli CBA. – Są one miażdżąco niekorzystne dla zarządów spółek i pracowników ANR. Świadczą o niegospodarności – stwierdził Jurgiel.

Chodzi głównie o umowę zawartą w 2001 r. z firmą Polturf, i co roku przedłużaną.

– Stadnina traciła na tej umowie. Mogły to być dochody stadnin, a nie tej firmy – przekonuje prezes ANR Waldemar Humięcki.

Polturf od kilkunastu lat organizuje Dni Konia Arabskiego, czyli narodowy czempionat koni arabskich i słynną aukcję Pride of Poland w Janowie Podlaskim.

– Z samej tylko sprzedaży koni w 2015 roku firma otrzymała ponad 2 mln zł. Do tego dochodzą dodatkowe wpływy z działalności komercyjnej – wylicza minister. – Jest szereg pytań: dlaczego od 2010 r. podniesiono prowizję dla tej firmy z 10 do 12 proc? Dlaczego oddano jej wszystkie usługi?

Na wtorkowej konferencji Jurgiel przytoczył też fragment raportu CBA: „Zarówno sposób wyłaniania organizatora jak i konstrukcja umów prowadzi do sprywatyzowania imprezy światowej rangi”. Według CBA, w latach 2001-2015 prezesi stadnin podpisywali z firmą Polturf umowy zawierające „niekorzystne ekonomicznie zapisy”.

Zdaniem ministra rolnictwa rzutowało to na „wyniki ujemne w dochodach wynikających z hodowli koni arabskich”.

– Natomiast ogólne wyniki dodatnie spółek wynikały z prowadzonej innej działalności, tj. z hodowli bydła mlecznego czy uprawy zbóż – podkreśla Jurgiel.

Szacowane zyski janowskiej stadniny za 2015 rok to 3,2 mln zł, a Michałowa 2,3 mln zł.

Według CBA, „jednym z powodów niewłaściwego nadzoru ANR nad umowami z firmą Polturf mogą być powiązania między właścicielem firmy, a pracownikiem zespołu nadzoru właścicielskiego ANR”.

W odpowiedzi na te zarzuty odwołany prezes janowskiej stadniny zapewniał w mediach, że firma Polturf po prostu wygrała przetarg na organizację Dni Konia Arabskiego.

Marek Szewczyk, zootechnik, były redaktor naczelny miesięcznika Koń Polski, przekonuje, że dokładnie czytał raport CBA.

– Nie znalazłem tam fragmentu, że są podejrzenia o powiązania pracowników Polturf z ANR. Sformułowanie, że raport jest dla stadnin „miażdżący”, też jest nieuzasadnione. Bo na 60 stron wyników kontroli, jedyny zarzut jaki stawia CBA dotyczy naruszenia przepisów o zamówieniach publicznych przy dostawie trzech samochodów osobowych – mówi Szewczyk.

Szewczyk tłumaczy też dlaczego od 2010 r. wzrósł procent prowizji dla Polturfu.

– Wyjaśniła mi to szefowa Polturfu. Do 2009 roku czempionat i aukcja odbywały się na jednym i tym samym placu, obok Stajni Zegarowej. Potem aukcja powędrowała do krytej hali, jakiej się dorobiła stadnina w Janowie, a pokaz koni czempionatowych odbywał się na placu obok hali. Trzeba więc było budować dwie infrastruktury, dla gości na zewnątrz i to samo pod dachem. I koszty wzrosły – podkreśla były redaktor naczelny magazynu Koń Polski.

W zawiadomieniu do prokuratury Agencja Nieruchomości Rolnych porusza również sprawę niewłaściwego nadzoru weterynaryjnego nad końmi. – Chodzi o umowy dzierżawy koni i ich ubezpieczania, które mogą spowodować że za 10-15 lat Polska nie będzie już liderem w hodowli – stwierdzili przedstawiciele ANR na wtorkowej konferencji.

Organizacją tegorocznej aukcji Pride of Poland zajmie się właśnie… Polturf.

– Jesteśmy związani z tą firmą umową. Jest w niej zapis, że jeżeli nie zostanie rozwiązania w ciągu 30 dni od aukcji, to jest corocznie przedłużana – tłumaczy Waldemar Humięcki.

Konferencję prasową ministra transmitowała TVP Info. Marek Trela oglądał ją. – To nie jest przyjemne, ale zawiadomienie do prokuratury jest mi na rękę – mówi. – Pojawię się i będę zeznawać pod przysięgą. Od tego są sądy by egzekwować prawdę. Może też dowiem się dlaczego tak się dzieje, jakie są tego przyczyny – dodaje.

Według niego już sam tytuł konferencji „Nadużycia w państwowych stadninach koni arabskich czystej krwi” był nadużyciem. – Przecież to idzie w świat, to działa na szkodę spółki – mówi Trela.

Obecnie, stadniną w Janowie Podlaski kieruje Marek Skomorowski, ekonomista z Lublina, który wcześniej z hodowlą koni nie miał styczności. Natomiast odwołana przez ANR trójka fachowców wystąpiła z pozwami do sądu pracy.

Gość
Gość
xxx
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 marca 2016 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Urocze kłamstwa, tyle że w raporcie podano PRZYCHODY firmy Polturf a nie DOCHODY (to co zostaje po odliczeniu kosztów). Czyli firma nie zarobiła 2 mln zł bo trzeba to jeszcze pomniejszyć o koszty..... A 12% przy organizacji największej imprezy na świecie gdzie jest aukcja to mało, inni biorą 20%, Polish Prestige który startował do przetargu z Polturfem chciał ponad 17% o ile pamiętam a to było pare lat temu. Teraz wyszło na jaw że dosłownie chwilę temu powołano na członka zarządu w Janowie Podlaskim handlarza końmi. Prawda o tych co przejeli w tym roku stadniny zaczyna wychodzć na jaw.
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co ma piernik do wiatraka. Stadnina Janów Podlaski nie wydzierżawiała swojego terenu firmie Poltruf tylko oddała stadniną na kilka dnia za DARMO, podczas gdy Polturf zarabiał na dzierżawie terenu na parkingi i wystawców. Co to za brednie, że jak przeniesiono aukcję do hali to trzeba było podnieść procent z 10 do 12%. Gdyby stadnina wystawiała rachunek na dzierżawę to rozumiem, ale tego nie robiła. Pozwalała generować zyski "obcej" firmie ot tak??? Panie Szewczy, przestań Pan bronić tego skorumowanego kolesiostwa. Wstyd!
Rozwiń
xxx
xxx (10 marca 2016 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja też chcę willę za 170 pln miesięcznie!

To trzeba się było uczyć nieudaczniku, żeby zostać prezesem.

Rozwiń
Gość
Gość (9 marca 2016 o 16:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
2-3 miliony zysku, gdy taką samą sumę a więc 100% na nich zarobiła firma Polturf...nie jest to ciekawe, a jak się okaże że w firmie ma udział rodzinka to i moze zmienić się zarzut z niegospodarności na prokuratorski korupcji.
Rozwiń
Gawiedz
Gawiedz (9 marca 2016 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Coroczna impreza ogólnoświatowa ,, wielka aukcja konia arabskiego '' dlaczego normalny człowiek w kraju musiał wydzwaniac i dowiadywać się telefonicznie o program imprezy , tak było Panie Prezesie . Komercja tylko pod kontem Klienta ...to było dziwnie , olewka przybyłych widzów....

A czy na uroczystości w pałacu prezydenckim tez możesz wejść ot tak sobie człowieku. Kiedy spotyka się elita świata to niestety szary człowiek nie może ot tak sobie przyjść i być traktowany jak tamci co zostawiają miliony no chyba że jest się klientem a nie tylko widzem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!