czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Śmierć w jeziorze podczas ucieczki przed policją?

Dodano: 27 lipca 2011, 19:29

Wyłowili go na wysokości sprzętu wodnego – opowiada pan Jan, jeden ze świadków (Jacek Świerczyński)
Wyłowili go na wysokości sprzętu wodnego – opowiada pan Jan, jeden ze świadków (Jacek Świerczyński)

Czy mężczyzna utopił się w jeziorze w Białce pod Parczewem, bo przestraszył się policji? To jedna z wersji branych pod uwagę przez prokuraturę.

Zwłoki mężczyzny znaleziono w piątek. Pod artykułem na ten temat na naszej stronie internetowej Czytelnicy napisali już 300 komentarzy.
Część z nich łączy sprawę wyłowienia zwłok z bójką, do której doszło tu kilka dni wcześniej, w nocy z 19 na 20 lipca.

Przemysław P. z Radzynia Podlaskiego miał brać udział w awanturze w barze.

– Gdy przyjechał patrol, grupa osób na widok radiowozu zaczęła uciekać w stronę jeziora – opowiada kom. Sławomir Karpiński z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie.

– Z materiałów przez nas zebranych nie wynika jednak, że Przemysław P. uciekał do wody. Póki co, mężczyzna nie przewija się też w sprawie związanej z pobiciem. Nikt nie zgłosił również jego zaginięcia.

– Słyszałem, że dwóch mężczyzn, którzy uciekali przed policją wbiegło do wody – twierdzi pan Tadeusz, jeden z wypoczywających w Białce turystów. – Jeden wyszedł, drugi odpłynął. To wszystko działo się w nocy, nikt nie widział, gdzie on popłynął.

W Białce mówi się też, że Przemysław P. uciekał na widok policji, bo był na bakier z prawem. Jak było, ustalają śledczy.

– Poleciłam policji zbadanie m.in. takiego wątku. Śledztwo wszczęliśmy 25 lipca. Nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć – informuje Grażyna Rudko, zastępca Prokuratora Rejonowego w Parczewie.

Wyłowiony z jeziora topielec nie miał żadnych obrażeń. Wyniki sekcji zwłok będą znane za około 2 tygodnie.

Turyści i pracujący nad jeziorem ludzie są zadowoleni z pracy miejscowych policjantów.

– Oni robią tu kawał dobrej roboty – przekonuje pan Roman, pracownik jednego z ośrodków. – W weekend przyjeżdżają tu kibice i wszczynają burdy. To nie pierwsza taka bijatyka. Gdyby nie policja, nikt nie mógłby tu odpoczywać.

Funkcjonariusze zatrzymali już trzech mężczyzn biorących udział w bójce w barze. To mieszkańcy Radzynia. W chwili zatrzymania byli pijani. Usłyszeli zarzut pobicia.

Poszkodowani to czworo mieszkańców Parczewa. Wszyscy trafili do szpitala. Najbardziej ucierpiał 39-latek. – Dostał butelką w twarz – mówi kom. Karpiński. Pozostałe osoby były bite i kopane.

Obrażenia nie zagrażają ich życiu. Wszyscy opuścili już szpital.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!