poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sosnówka: "Nie będziemy płacić za żwir, którego nie ma"

Dodano: 13 lutego 2011, 20:48

Andrzej Chudycz z Rozwadówki też miał zastrzeżenia do wykonania przydomówki <br />
na swojej posesji (Fot.
Andrzej Chudycz z Rozwadówki też miał zastrzeżenia do wykonania przydomówki
na swojej posesji (Fot.

Część mieszkańców gminy narzeka na jakość wykonania przydomowych oczyszczalni. Wójt gminy uspokaja, że wprowadzane są poprawki, ale jeśli ktoś z mieszkańców zgłasza reklamacje.

Krystyna Kochan z Sosnówki nie może dojść do porozumienia z wójtem. Twierdzi, że niejasne są sprawy związane z budową przydomowych oczyszczalni, zwanych przydomówkami.

– Ludzie nie wiedzą, jakie są dokładnie koszty inwestycji. Tylko trzem czy czterem osobom udało się wziąć kosztorys dotyczący ich nieruchomości. Jestem przekonana, że mój kosztorys był zawyżony. Zauważyłam w nim wpis o 3 tonach użytego żwiru, ale w mojej oczyszczalni nie było żwiru! W dodatku, zbiornik jest przekrzywiony. Dopytywałam się, dlaczego w takiej sytuacji mam być obciążona kosztami nadzoru! – zastanawia się pani Krystyna, która prosi o wyjaśnienie tej sprawy. – Jak można było koszt żwiru określić na 1339 zł oraz piasku na 1039 zł. I umieścić w kosztorysie 9 metrów rur wywietrzników, jeśli na mojej posesji rura ma może 2–3 metry? – dodaje.

Brak jasnych zasad rozliczania inwestycji budzi podejrzenia mieszkańców. Krystyna Kochan napisała do wójta, że jeśli budowa nie będzie zgodna z dokumentacją i kosztorysem, to nie wpłaci żądanych przez gminę pieniędzy. A to w jej przypadku jest około 2200 zł.

Anna Welik z tej samej miejscowości też zgłosiła reklamację. Skarży się wójtowi na nieprzyjemny zapach z kanalizacji, choć wykonawca założył odpowiedni odpowietrznik.

– Mam zastrzeżenia do kosztorysu. Dlaczego zaplanowano zużycie na mojej posesji aż ponad pół tony cementu? Widziałam pojedynczy worek – mówi pani Anna i zapowiada kolejną reklamację.

Krzysztof Bruczuk, wójt gminy Sosnówka, nie jest zadowolony, że mieszkańcy krytykują urzędników za budowę 150 oczyszczalni. Na tę inwestycję gmina dostała prawie 1,2 mln złotych unijnej dotacji. – Nie było zawyżonych stawek. Kosztorys powykonawczy będzie o wiele niższy od inwestorskiego. Na moje polecenie wykonawcy wprowadzają poprawki. Zrobiono już je w Rozwadówce. Jeśli na posesji pani Krystyny będą też potrzebne poprawki, to je zrobimy. Jak tylko będzie pogoda – deklaruje wójt. Dziwi się też zastrzeżeniom finansowym. Jego zdaniem, spór idzie zaledwie o kilkadziesiąt złotych.

Wójt spełnił obietnicę, wysłał ekipę do usunięcia usterki w oczyszczalni Krystyny Kochan.
– U mnie na posesji oczyszczalnię wykonano dobrze – mówi Andrzej Wojciechowski, radny gminy Sosnówka. – Ale projekt inwestorski zakładał wydanie około 2 mln zł, a w praktyce teraz schodzi się do 1,5 mln zł. Ta oszczędność odbiła się na jakości – uważa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!