czwartek, 21 września 2017 r.

Biała Podlaska

Spór księdza z organistą rozstrzyga sąd pracy: "Pan już tu nie gra"

Dodano: 14 grudnia 2011, 20:56

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Proboszcz z parafii w Turowie (pow. radzyński) zwolnił z pracy organistę, a ten podał go do sądu. – Zakazał mi wstępu na chór, nie pozwala grać – skarży się w sądzie muzyk. – Wymuszał opłaty od wiernych – ripostuje ksiądz.

– Problemu nie było, gdy był poprzedni proboszcz. Nowy od razu zwolnił mnie z pracy, chociaż nie miał prawa – przekonuje organista. We wtorek w Wydziale Pracy Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej odbyła się pierwsza rozprawa z udziałem obu stron.

– Oficjalnie złożyłem podanie o pracę. Wcześniej pracowałem w innych parafiach na podstawie umów. Tutaj jej nie otrzymałem na piśmie – mówi organista.

Według wyjaśnień muzyka, za grę podczas mszy miał otrzymywać po 100 zł.

Wynagrodzenie za śluby i pogrzeby dostawał od wiernych. Zazwyczaj po 350 zł. Parafianie płacili mu również za roznoszenie opłatków. Dlatego nie przeszkadzało mu, że proboszcz płaci z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

– Do tego nauczałem wiernych nowych pieśni oraz rozwijałem chór, który reprezentował parafię podczas przeglądów kolęd i pieśni w innych gminach. Kiedy zachorowałem, sam wynajmowałem i opłacałem zastępcę – zeznawał organista.

Zdaniem Henryka P., to właśnie jego choroba była powodem zwolnienia. – Ksiądz obiecał, że zapłaci 950 zł za poprzedni okres, kiedy przy trzech pogrzebach zastępował mnie inny człowiek. Wkrótce zadzwonił do mnie i poinformował, że już nie pracuję. 14 października miałem grać w obecności nauczycieli, proboszcz nakazał mi opuścić chór i zabronił podchodzenia do organów – tłumaczył.

Zdaniem proboszcza, organista grał na zlecenie, dlatego wnioskował o oddalenie pozwu.– Nie było żadnego stosunku pracy pomiędzy parafią a panem Henrykiem. Nie ma umowy. Nie ma list obecności – mówił przed sądem ksiądz i podkreślał, że zdecydował się zakończyć współpracę, bo muzyk wymuszał opłaty od wiernych oraz był konfliktowy.


– Kiedy przekazywałem mu zaległe pieniądze, w sumie 950 zł za wcześniejsze pogrzeby i ślub, oburzony odparł, że to za mało, a on za darmo grać nie będzie – tłumaczył ks. Jerzy C., obecny proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego.

Sąd odroczył postępowanie do 24 stycznia. Ma przesłuchać świadków wskazanych przez obie strony.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

22-24 września
komentarze (0)0
polubienia (0)0
21-09-2017

22-24 września

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!