czwartek, 20 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Spór księdza z organistą rozstrzyga sąd pracy: "Pan już tu nie gra"

Dodano: 14 grudnia 2011, 20:56

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Proboszcz z parafii w Turowie (pow. radzyński) zwolnił z pracy organistę, a ten podał go do sądu. – Zakazał mi wstępu na chór, nie pozwala grać – skarży się w sądzie muzyk. – Wymuszał opłaty od wiernych – ripostuje ksiądz.

– Problemu nie było, gdy był poprzedni proboszcz. Nowy od razu zwolnił mnie z pracy, chociaż nie miał prawa – przekonuje organista. We wtorek w Wydziale Pracy Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej odbyła się pierwsza rozprawa z udziałem obu stron.

– Oficjalnie złożyłem podanie o pracę. Wcześniej pracowałem w innych parafiach na podstawie umów. Tutaj jej nie otrzymałem na piśmie – mówi organista.

Według wyjaśnień muzyka, za grę podczas mszy miał otrzymywać po 100 zł.

Wynagrodzenie za śluby i pogrzeby dostawał od wiernych. Zazwyczaj po 350 zł. Parafianie płacili mu również za roznoszenie opłatków. Dlatego nie przeszkadzało mu, że proboszcz płaci z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

– Do tego nauczałem wiernych nowych pieśni oraz rozwijałem chór, który reprezentował parafię podczas przeglądów kolęd i pieśni w innych gminach. Kiedy zachorowałem, sam wynajmowałem i opłacałem zastępcę – zeznawał organista.

Zdaniem Henryka P., to właśnie jego choroba była powodem zwolnienia. – Ksiądz obiecał, że zapłaci 950 zł za poprzedni okres, kiedy przy trzech pogrzebach zastępował mnie inny człowiek. Wkrótce zadzwonił do mnie i poinformował, że już nie pracuję. 14 października miałem grać w obecności nauczycieli, proboszcz nakazał mi opuścić chór i zabronił podchodzenia do organów – tłumaczył.

Zdaniem proboszcza, organista grał na zlecenie, dlatego wnioskował o oddalenie pozwu.– Nie było żadnego stosunku pracy pomiędzy parafią a panem Henrykiem. Nie ma umowy. Nie ma list obecności – mówił przed sądem ksiądz i podkreślał, że zdecydował się zakończyć współpracę, bo muzyk wymuszał opłaty od wiernych oraz był konfliktowy.


– Kiedy przekazywałem mu zaległe pieniądze, w sumie 950 zł za wcześniejsze pogrzeby i ślub, oburzony odparł, że to za mało, a on za darmo grać nie będzie – tłumaczył ks. Jerzy C., obecny proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego.

Sąd odroczył postępowanie do 24 stycznia. Ma przesłuchać świadków wskazanych przez obie strony.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!