niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Stanisław Fila

Dodano: 26 listopada 2001, 17:07

Od dziewiętnastu lat pracuje w parafii pw. św. Elżbiety w Konstantynowie jako organista. Jednocześnie opiekuje się chórem i scholą.

- Lubię pracę z młodzieżą, to odejmuje mi lat - mówi z uśmiechem, ale przyznaje też, że fach, który wybrał, nie należy do łatwych. - Przebywam w dość surowych warunkach. Chłód i wilgoć odbijają się na moim zdrowiu. Poza tym, niczego nie mogę zaplanować, bo może akurat wypaść pogrzeb - skarży się, a po chwili podkreśla przewagę atutów w uprawianiu swojego zawodu nad kosztami. Stanisław Fila ceni J.S. Bacha, uważając go za mistrza nad mistrzami. Sam chętnie tworzy pieśni religijne, komponuje muzykę i układa do niej słowa. Ma na swoim koncie kilkanaście utworów na różne okazje. Wszystkie zostały wysoko ocenione przez znawców tematu, w tym również muzykologów. Znalazły się one na kasecie nagranej w studiu siedleckiego radia katolickiego w wykonaniu scholi Jutrzenka z Konstantynowa. Zapytany o ulubiony sposób spędzania wolnego czasu organista odpowiada przekornie- od tygodnia powinienem wylegiwać się w łóżku z powodu grypy, lecz obowiązki mi na to nie pozwalają. A to zjazd organistów, to znowu ważna msza. Jednak zdradza, że fascynuje go wędkarstwo. Od wiosny do jesieni wypuszcza się często z odpowiednim sprzętem nad Bug w okolice Gnojna i Borsuk. - Zimą też można wędkować, ale ja tego nie robię w obawie o zdrowie - mówi pan Stanisław. Plany życiowe organisty mieszkającego wraz z żoną i trzema córkami w domu parafialnym dotyczą starań o własne lokum. Służbowe mieszkanie nie jest szczytem ambicji ojca rodziny, która z czasem zacznie się rozrastać.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO