niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Sto dni samorządowej władzy

Dodano: 27 lutego 2003, 14:28
Autor: Beata Malczuk

Cztery miesiące to za wcześnie, aby mówić o dokonaniach rządzących w miastach i gminach. Wyborcy jednak już chcą wiedzieć, jak sprawują się na urządach ci, którym zaufali

Wójt Terespola podkreśla, że nie obiecywał wyborcom gruszek na wierzbie i może im teraz śmiało spoglądać w oczy. W kampanii zapewniał solennie, że będzie robiło to, co w poprzednich kadencjach, a kieruje gminą już od 12 lat. - To było i jest moje hasło. A mamienie ludzi ograniczeniem bezrobocia, podwyżką emerytur czy poprawą sytuacji rolnictwa świadczy tylko o tym, że kandydat nie ma pojęcia o tym, do czego samorząd jest powołany - uważa Krzysztof Iwaniuk, gospodarz przygranicznej gminy.
W tej kadencji zreorganizował już pracę swojego urzędu pod kątem jego funkcjonowania w Unii. Nowy podział obowiązków zwiększa obciążenia pracowników, ale tego wymagają czasy. Na przykład, inwestycjami zajmują się teraz trzy osoby, a nie jak przedtem jedna. Tak musi być, jeżeli myśli się o przyciąganiu pieniędzy z zewnątrz. Konieczne jest też zatrudnienie informatyka, co niebawem nastąpi.
Nie ukrywa rozgoryczenia niepowodzeniami pierwszych miesięcy drugiej kadencji Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej. - Jak do tej pory negatywny stosunek rady do moich propozycji uniemożliwia realizowanie zaplanowanych zadań. To złośliwość, a nie racje merytoryczne. Otrzymałem więcej głosów w wyborach niż radni razem wzięci - komentuje prezydent. Podkreśla, że nawet teraz nie zmieniłby programu działania na najbliższe lata. Zapowiedź pozytywnego finału sporów z radnymi widzi w uchwalonym z niewielkimi poprawkami budżecie na 2003 rok.
Janusz Kobyliński, burmistrz Miasta i Gminy Łosice, urząd sprawuje po raz pierwszy. Twierdzi, że mimo różnicy zdań, udaje mu się osiągać konsensus z oponentami. Zajął się bulwersującą mieszkańców sprawą firmy Bumar. Jako pierwszy złożył doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez przedsiębiorstwo. Jest przekonany, że Miasto i Gmina odzyskają dług w wysokości 800 tysięcy złotych od warszawskiego holdingu Bumar Waryński SA, który sprzedał miejscową filię osobom prywatnym. - Tak jak zapowiadałem, doprowadziłem do tego, że obowiązuje w urzędzie jawność finansów publicznych. Informacje o umorzeniu przez samorząd podatków na kwotę powyżej stu złotych będą widniały na tablicy ogłoszeń w urzędzie - informuje Janusz Kobyliński.
Na współpracę z gminą i powiatem stawia Zbigniew Zemło, burmistrz Łukowa. - To konieczne przy dużych inwestycjach. Uzgadniamy teraz z wójtem sprawę budowy gazociągu, a ze starostą przymierzamy się do remontu sali konferencyjnej w urzędzie. Zaakceptowano mój pomysł powołania młodzieżowej rady miasta - wymienia pierwsze osiągnięcia burmistrz. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!