środa, 7 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Sto dni samorządowej władzy

Dodano: 27 lutego 2003, 14:28

Cztery miesiące to za wcześnie, aby mówić o dokonaniach rządzących w miastach i gminach. Wyborcy jednak już chcą wiedzieć, jak sprawują się na urządach ci, którym zaufali

Wójt Terespola podkreśla, że nie obiecywał wyborcom gruszek na wierzbie i może im teraz śmiało spoglądać w oczy. W kampanii zapewniał solennie, że będzie robiło to, co w poprzednich kadencjach, a kieruje gminą już od 12 lat. - To było i jest moje hasło. A mamienie ludzi ograniczeniem bezrobocia, podwyżką emerytur czy poprawą sytuacji rolnictwa świadczy tylko o tym, że kandydat nie ma pojęcia o tym, do czego samorząd jest powołany - uważa Krzysztof Iwaniuk, gospodarz przygranicznej gminy.
W tej kadencji zreorganizował już pracę swojego urzędu pod kątem jego funkcjonowania w Unii. Nowy podział obowiązków zwiększa obciążenia pracowników, ale tego wymagają czasy. Na przykład, inwestycjami zajmują się teraz trzy osoby, a nie jak przedtem jedna. Tak musi być, jeżeli myśli się o przyciąganiu pieniędzy z zewnątrz. Konieczne jest też zatrudnienie informatyka, co niebawem nastąpi.
Nie ukrywa rozgoryczenia niepowodzeniami pierwszych miesięcy drugiej kadencji Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej. - Jak do tej pory negatywny stosunek rady do moich propozycji uniemożliwia realizowanie zaplanowanych zadań. To złośliwość, a nie racje merytoryczne. Otrzymałem więcej głosów w wyborach niż radni razem wzięci - komentuje prezydent. Podkreśla, że nawet teraz nie zmieniłby programu działania na najbliższe lata. Zapowiedź pozytywnego finału sporów z radnymi widzi w uchwalonym z niewielkimi poprawkami budżecie na 2003 rok.
Janusz Kobyliński, burmistrz Miasta i Gminy Łosice, urząd sprawuje po raz pierwszy. Twierdzi, że mimo różnicy zdań, udaje mu się osiągać konsensus z oponentami. Zajął się bulwersującą mieszkańców sprawą firmy Bumar. Jako pierwszy złożył doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez przedsiębiorstwo. Jest przekonany, że Miasto i Gmina odzyskają dług w wysokości 800 tysięcy złotych od warszawskiego holdingu Bumar Waryński SA, który sprzedał miejscową filię osobom prywatnym. - Tak jak zapowiadałem, doprowadziłem do tego, że obowiązuje w urzędzie jawność finansów publicznych. Informacje o umorzeniu przez samorząd podatków na kwotę powyżej stu złotych będą widniały na tablicy ogłoszeń w urzędzie - informuje Janusz Kobyliński.
Na współpracę z gminą i powiatem stawia Zbigniew Zemło, burmistrz Łukowa. - To konieczne przy dużych inwestycjach. Uzgadniamy teraz z wójtem sprawę budowy gazociągu, a ze starostą przymierzamy się do remontu sali konferencyjnej w urzędzie. Zaakceptowano mój pomysł powołania młodzieżowej rady miasta - wymienia pierwsze osiągnięcia burmistrz. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO