środa, 7 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Sukces szpitala

Dodano: 9 czerwca 2002, 15:26

Przy łóżeczku z Sebastianem stoją lek. med. Urszula Netczuk, ordynator oddziału dziecięcego (pierwsz
Przy łóżeczku z Sebastianem stoją lek. med. Urszula Netczuk, ordynator oddziału dziecięcego (pierwsz

Szpital powiatowy w Międzyrzecu Podlaskim otrzymał na trzy lata akredytację oznaczającą wysoką jakość usług. Wcześniej miał podobne uprawnienia na rok.

Lek. med. Ireneusz Stolarczyk, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej powiedział nam, że decyzja krakowskiej komisji akredytacyjnej przynosi satysfakcję dla całej załogi szpitala.
- Ludzie byli zaangażowani. Akredytacja to coś w rodzaju międzynarodowego znaku jakości ISO. Na ponad 750 szpitali jedynie około 50 ma podobne akredytacje. W tej grupie jest mało niewielkich zakładów, jak nasz. Otrzymanie tego dokumentu wymagało wielkiej pracy załogi. Istotne było dla nas spojrzenie ludzi z zewnątrz, którzy zwracają szczególną uwagę na standardy międzynarodowe leczenia i warunki socjalne pacjenta. Komisję zaskoczyło, że szpital w Międzyrzecu Podlaskim, mimo problemów finansowych, nie znalazł się w stagnacji, ale stał się rozwojowym. Wydanie dokumentu akredytacyjnego stanowi potwierdzenie jakości i funkcjonalności szpitala. Cieszy też fakt, że do nas ludzie chcą przychodzić - mówi Ireneusz Stolarczyk. Dyrektor podkreśla, że w minionym roku aż o ok. 50 procent wzrosła liczba hospitalizacji. Skrócony został średni czas pobytu pacjenta z 9,2 do 6 dni.
Niebagatelny wpływ na odpowiednie przygotowanie szpitala miała też kierująca zespołem ds. zakażeń lek. med. Urszula Netczuk, ordynator oddziału dziecięcego. - Pracował cały zespół. Wiele dali z siebie wszyscy, w tym także pielęgniarka epidemiologiczna Małgosia Chwedoruk. Ludziom zależało, aby akredytacja dobrze wypadła - mówi Urszula Netczuk.
Na jej oddziale mogą przebywać matki. Ewa Domańska akurat mieszkająca w jednej sali ze swoim synem Sebastianem powiedziała nam, że jest bardzo zadowolona z możliwości spania i opiekowania się dzieckiem. Szczególnie jest to ważne dla matek karmiących.
Ordynator cieszy, że chcą się w międzyrzeckim szpitalu leczyć pacjenci spoza rejonu LRKCh. - Dajemy sobie radę. Już dawno przekroczyliśmy półroczny limit 300 hospitalizowanych osób - podkreśla. Chociaż szpital obsługujący obszar zamieszkały przez ok. 40 tys. osób ma problemy finansowe, to jednak jeszcze nie skorzystał z możliwości zaciągnięcia gwarantowanego przez starostwo kredytu bankowego.
Ireneusz Stolarczyk nie ukrywa zadowolenia z wprowadzeniu korzystnego dla szpitalnej kasy oddziału rehabilitacji. Liczy też na to, że inne szpitale będą korzystać z międzyrzeckiego działu centralnej sterylizacji.
- Przy akredytacji mówi się o jakości i standardach, aby pacjent czuł się bezpiecznie i komfortowo, a nie wspomina się o pieniądzach - narzeka dyrektor szpitala.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO