poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Symulant z lekarskiego wyroku

Dodano: 21 stycznia 2003, 16:02

Jerzy Leszczyński do dziś nie może zapomnieć krzywdzącej go decyzji wydanej przez lekarza
Jerzy Leszczyński do dziś nie może zapomnieć krzywdzącej go decyzji wydanej przez lekarza

Jerzy Leszczyński z Białej Podlaskiej wskutek pośpiesznego działania lekarza orzecznika ZUS w Radzyniu Podlaskim został skrzywdzony. Pokrzywdzony zwrócił się do nas z prośbą o interwencję

Wcześniej wskazała na tę bulwersującą sprawę Izabela Teres, przewodnicząca Podlaskiego Porozumienia Związków Zawodowych. Jerzy Leszczyński przez wiele lat pracował w bialskim Domexie jako murarz, zatrudniony na czas nieokreślony. Podczas rozbierania w lutym 2000 roku starego budynku został uderzony deską w pachwinę. Efekty były fatalne. Wkrótce musiał poddać się operacji na przepuklinę. W bialskim szpitalu znalazł dobrą opiekę lekarzy, którzy wypisali mu zwolnienie do 3 czerwca. Jednak 19 maja został wezwany do ZUS w Radzyniu Podlaskim, gdzie lekarz orzecznik stwierdził, że pacjent jest zdrowy i można mu skrócić okres rekonwalescencji.
- Lek. med. Roman T obserwował mnie z odległości półtora metra. Nie kazał nawet zsunąć spodni, nie oglądał miejsca operacji. Nie polecił wykonać USG, choć miałem dwa wewnętrzne szwy - wspomina Jerzy Leszczyński. Wkrótce p.o. dyrektora radzyńskiego Oddziału ZUS Ewa Luty podjęła decyzję o odmówieniu operowanemu prawa do zasiłku chorobowego. Gdy pismo ZUS trafiło do firmy J. Leszczyńskiego, a chory nie zjawił się w pracy, został jako "symulant” zwolniony w trybie natychmiastowym.
Dopiero później wygrał w sądzie pracy, lecz musiał zrezygnować z zatrudnienia w "Domexie”, za porozumieniem stron. Dyrektor firmy poinformował go, że nie może zatrudnić osoby po operacji przepukliny.
J. Leszczyński wystąpił do Sądu Ubezpieczeń Społecznych przeciwko radzyńskiemu ZUS o niesłusznie zabranie zasiłku chorobowego. Biegły lekarz uznał, iż unikanie dużych wysiłków po leczeniu operacyjnym, jakie przebył badany, jest jednym z warunków powodzenia terapii. "Uważam, że uznanie go za zdolnego do pracy w budownictwie przez lekarza orzecznictwa było przedwczesne” - stwierdził biegły.
Sąd przyznał J. Leszczyńskiemu prawo do zasiłku chorobowego za sporny okres. ZUS wypłacił, lecz bez odsetek.
Stanisław Sieński, dyrektor radzyńskiego Oddziału ZUS, wyjaśnił nam, że kontrole osób przebywających na zasiłkach chorobowych zmierzają do ograniczenia wydatków z budżetu państwa. Obiecał, że zapozna się z dokumentacją dotyczącą operowanego i ustali, czy trzeba było wypłacić pokrzywdzonemu także odsetki. - Lekarze, których zatrudniamy mają drugi stopień specjalizacji. Szkoda, że w tym przypadku nie decydował chirurg. Najgorsze, że człowiek stracił pracę - mówi Stanisław Sieński.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO