poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Syn przerósł ojca

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 września 2003, 15:11
Autor: Marek Czech

Paweł (po prawej) mistrz Polski z Mysłowic i jego ojciec  Andrzej  wykonują złożone konstrukcje z mi
Paweł (po prawej) mistrz Polski z Mysłowic i jego ojciec Andrzej wykonują złożone konstrukcje z mi

Na Mistrzostwa Polski Modeli i Kolekcji Pojazdów Ratowniczych oraz Specjalnych w Mysłowicach Mistrzem Polski w kategorii junior za modele czterech pojazdów straży pożarnej został Paweł Kieruczenko, reprezentujący modelarnię przy Miejskim Ośrodku Kultury w Białej Podlaskiej.

Paweł jest uczniem pierwszej klasy bialskiego II LO im. Emilii Plater. Modelarstwem zajmuje się około 6 lat. Tym zajęciem zaraził się od swojego ojca, Andrzeja, który już od dawna pasjonuje się sklejaniem pojazdów z plastyku. - Tato przyniósł jakieś modele z piwnicy i zaczęliśmy razem sklejać. Trzy lata temu powstała w Białej modelarnia, do której się zapisałem. Zaczęliśmy jeździć na zawody. Pierwsze wygraliśmy w Lublinie - opowiada Paweł Kieruczenko.
Ojciec z synem sklejają pojazdy cywilne i wojskowe w skali 1:35. Wczesną wiosną cały warsztat modelarski zostaje przeniesiony z mieszkania w bloku na działkę rekreacyjną. - Po to, aby nie robić smrodu i bałaganu w domu. Zresztą na działce mamy trochę większe pokoje i pole manewru. Zimą wracamy do mieszkania. Gotowe modele są zawsze w domu - wyjaśnia Andrzej Kieruczenko.
Modelarstwo to kosztowna pasja. -Oczywiście można kupić modele i za 20 złotych, ale te z pewnością nas już nie interesują. Za najdroższe i największe trzeba zapłacić nawet 500 złotych. Dzięki naszym przyjaciołom i sponsorom możemy sklejać nawet takie - dodaje ojciec Pawła.
Czasami niezbędny podczas pracy nad pojazdem jest specyficzny sprzęt ze względu na mikroskopijność elementów. - Muszę wówczas pracować w okularach. Wykorzystuję lupę, taką jak mają jubilerzy, ale to od czasu do czasu, bo podobno jest to niezdrowe dla oczu. Najlepszy w tych drobiazgach jest Paweł, który już dawno przerósł w tej profesji ojca - mówi A. Kieruczenko.A co sądzi o pasji syna i męża, Krystyna Kieruczenko? - Cieszę się jak odnoszą sukcesy. To jest bardzo przyjemnie, jak moi chłopcy przywożą z zawodów medal, puchar, czy dyplom. Jest przy modelarstwie trochę bałaganu, czasami tylko się denerwuję, bowiem przy każdej pracy są jakieś odpadki - mówi.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!