sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Syn przerósł ojca

Dodano: 23 września 2003, 15:11

Paweł (po prawej) mistrz Polski z Mysłowic i jego ojciec  Andrzej  wykonują złożone konstrukcje z mi
Paweł (po prawej) mistrz Polski z Mysłowic i jego ojciec Andrzej wykonują złożone konstrukcje z mi

Na Mistrzostwa Polski Modeli i Kolekcji Pojazdów Ratowniczych oraz Specjalnych w Mysłowicach Mistrzem Polski w kategorii junior za modele czterech pojazdów straży pożarnej został Paweł Kieruczenko, reprezentujący modelarnię przy Miejskim Ośrodku Kultury w Białej Podlaskiej.

Paweł jest uczniem pierwszej klasy bialskiego II LO im. Emilii Plater. Modelarstwem zajmuje się około 6 lat. Tym zajęciem zaraził się od swojego ojca, Andrzeja, który już od dawna pasjonuje się sklejaniem pojazdów z plastyku. - Tato przyniósł jakieś modele z piwnicy i zaczęliśmy razem sklejać. Trzy lata temu powstała w Białej modelarnia, do której się zapisałem. Zaczęliśmy jeździć na zawody. Pierwsze wygraliśmy w Lublinie - opowiada Paweł Kieruczenko.
Ojciec z synem sklejają pojazdy cywilne i wojskowe w skali 1:35. Wczesną wiosną cały warsztat modelarski zostaje przeniesiony z mieszkania w bloku na działkę rekreacyjną. - Po to, aby nie robić smrodu i bałaganu w domu. Zresztą na działce mamy trochę większe pokoje i pole manewru. Zimą wracamy do mieszkania. Gotowe modele są zawsze w domu - wyjaśnia Andrzej Kieruczenko.
Modelarstwo to kosztowna pasja. -Oczywiście można kupić modele i za 20 złotych, ale te z pewnością nas już nie interesują. Za najdroższe i największe trzeba zapłacić nawet 500 złotych. Dzięki naszym przyjaciołom i sponsorom możemy sklejać nawet takie - dodaje ojciec Pawła.
Czasami niezbędny podczas pracy nad pojazdem jest specyficzny sprzęt ze względu na mikroskopijność elementów. - Muszę wówczas pracować w okularach. Wykorzystuję lupę, taką jak mają jubilerzy, ale to od czasu do czasu, bo podobno jest to niezdrowe dla oczu. Najlepszy w tych drobiazgach jest Paweł, który już dawno przerósł w tej profesji ojca - mówi A. Kieruczenko.A co sądzi o pasji syna i męża, Krystyna Kieruczenko? - Cieszę się jak odnoszą sukcesy. To jest bardzo przyjemnie, jak moi chłopcy przywożą z zawodów medal, puchar, czy dyplom. Jest przy modelarstwie trochę bałaganu, czasami tylko się denerwuję, bowiem przy każdej pracy są jakieś odpadki - mówi.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO