piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Szokująca lekcja fair play

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2006, 20:00

Gra idzie o halę do treningów, prestiż i pieniądze. Rozgrywają dorośli, ale cierpią uczniowie – młodzi, utalentowani i osiągający sukcesy sportowcy.
Dzieje się to w jednym gmachu szkolnym, w którym mieszczą się dwie szkoły:

Podstawowa nr 5 i Gimnazjum nr 4. Od wielu lat przy gimnazjum działa Uczniowski Klub Sportowy TOP-54. Nauczyciel wf. Henryk Grodecki jest tam członkiem zarządu klubu. Po drugiej stronie konfliktu stoi Jan Jakubiec, dyrektor dysponującej halą sportową podstawówki, a zarazem prezes klubu Podlasie Biała Podlaska.
– Nasze grupy nie mają szans wejść do hali, którą zarządza dyrektor Jakubiec – narzeka Grodecki. – Musimy wozić dzieci na treningi do wynajmowanej sali w Ciciborze Dużym. A mamy w TOP-54 ponad 250 dzieci z jedenastu roczników, w tym uczniów SP 5. I osiągamy sukcesy – niedawno nasze drużyny zajęły czwarte i drugie miejsce w krajowych turniejach piłkarskich.
Według Grodeckiego, Jakubiec nie zapłacił klubowi z gimnazjum za wyszkolenie 14 zawodników z rocznika 1988, którzy przeszli do Podlasia. A chodzi o 2800 zł. Grodecki twierdzi też, że dyrektor podstawówki chce wyeliminować z gry TOP-54, bo powołał nowy, konkurencyjny klub, UKS Piątka Plus. – Idę do naczelnik Wydziału Edukacji, aby spytać, jak długo jeszcze będzie istnieć prywatny folwark przy SP 5 – mówi oburzony Grodecki.
Jan Jakubiec nie zgadza się z zarzutami. Mówi, że musi znosić ciągłe ataki i prowokacje Grodeckiego i jego ludzi: – Zszarpali mi nerwy. Proponowaliśmy im aż 60 proc. pieniędzy, które Podlasie otrzymało za przekazanie do pierwszoligowego Górnika Łęczna utalentowanego bialskiego zawodnika Łukasza Stefaniuka. Działacze TOP-54 nie chcieli podpisać umowy. Sami chcą „eksportować” swoich najlepszych zawodników.
Jakubiec odpiera też zarzut o zamykaniu przed zawodnikami i uczniami Grodeckiego hali sportowej: – Zaproponowaliśmy gimnazjum wypożyczenie hali na 20 godzin lekcji wuefu w tygodniu. Na zajęcia pozalekcyjne proponujemy im 9 godzin tygodniowo plus popołudnia w weekendy – mówi Jakubiec.
Anna Filipiuk, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 4 twierdzi jednak, że z tej oferty może wykorzystać dla swoich uczniów tylko 8 godzin w hali. – Dyrektor Jakubiec proponuje nam salę zazwyczaj po godz. 15.30. To za późno – wyjaśnia.
Janusz Wilczek, zastępca naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta przypomina zwaśnionym stronom, że najważniejsze jest wychowanie i szkolenie dzieci. – Szkoda, że działacze nie wykorzystują swojej energii właśnie do tego. Niepotrzebnie konkurują. Zaproponowałem im, aby podpisali porozumienie o współpracy i skończyli z kłótniami – wyjawia.
Dziś okaże się, czy strony skorzystają z mediacji miasta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!