niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Blisko półtora miliona złotych ukradła kasjerka z kasy jednej
z firm z Białej Podlaskiej. Pieniądze przegrała w totolotka. Dostała za to trzy lata więzienia.

– Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej skazał ją na cztery lata pozbawienia wolności – poinformował wczoraj Jarosław Matras, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. – Sąd Okręgowy w Lublinie obniżył tę karę o rok. Proces 62-letniej Ireny N. zakończył się w ubiegłym tygodniu prawomocnym wyrokiem.
Irena N. cieszyła się w swej firmie wielkim zaufaniem. Jako jedyna miała klucze do kasy. Od wielu lat namiętnie grała w totolotka. Pod koniec 1997 roku zaczęła pobierać z kasy pieniądze, które wydawała w kolekturze przy ul. Janowskiej w Białej Podlaskiej. Stała się najlepszym klientem Totalizatora Sportowego na Lubelszczyźnie. – Tygodniowo potrafiła zagrać za 20–30 tys. zł – zeznawała pracownica kolektury.
Do kolektury sprowadzono lottomat, bo pracownice nie były w stanie obsłużyć ręcznie swojej najlepszej klientki. Kasjerka dużego szczęścia jednak nie miała. Tylko raz wygrała 50 tys. zł.
Kobieta potrafiła ukryć niedobór przez ponad rok. Z dokumentów, które kasjerka sporządzała wynikało, że w kasie jest tyle ile powinno. Sama sporządziła raport z kontroli, który został potem podpisany przez komisję kontrolną. Kierownictwo firmy było zadowolone, że ma w kasie setki tysięcy w gotówce, co miało świadczyć o wysokości obrotów i prężności przedsiębiorstwa. W tym samym czasie firma brała kredyty i pobierała pieniądze z bankowego konta.
Kasjerka nie korzystała z urlopu, ani zwolnienia lekarskiego, gdyż wówczas musiałaby przekazać kasę innej osobie. Wpadła na początku 1999 roku. Przeliczono pieniądze w kasie. Okazało się, że są tam tylko cztery tysiące, a powinno ponad 1,48 mln zł. Było to dziesięć razy więcej niż wynosił roczny zysk firmy netto.
W sądzie kasjerka przyznała się do zagarnięcia pieniędzy. Twierdziła jednak, że nie mogła przegrać aż tak dużej kwoty. Teraz jest na emeryturze. W areszcie spędziła dwa lata, po czym sąd wypuścił ją na wolność. Nakazał jej również zwrócić ukradzione pieniądze. W uzasadnieniu wyroku wyliczył, że aby zarobić taką kwotę musiałaby pracować przez 122 lata.
Przed sądem w Białej Podlaskiej stanęli również dwaj dyrektorzy kasjerki, oskarżeni o niedopełnienie obowiązków związanych z kontrolowaniem kasy. Postępowanie wobec nich zostało umorzone ze względu na znikomą szkodliwość zarzucanego im czynu. Prokuratura nie odwołała się od tego wyroku.

Anna Sołoduszkiewicz - psycholog

Uzależnienie od gier liczbowych występuje coraz częściej ze względu na łatwość i dostępność do tego typu gier. Jest to taka sama forma uzależnienia jak np. Internet, alkoholizm czy palenie. Nie każdy udział w grze liczbowej można nazwać uzależnieniem. Czasami gramy, bo chcemy szybko zdobyć pieniądze. Natomiast tam, gdzie występuje nieodparta i niekontrolowana potrzeba ciągłego grania jest już niepokojącym sygnałem. Jeżeli nie potrafimy zweryfikować naszego stanowiska co do udziału
w grze, mimo że wyciągamy prawidłowe wnioski, nie jesteśmy
w stanie ich zrealizować, należy już szukać pomocy u specjalisty. Tym bardziej jeśli cierpi rodzina, a my sami czujemy się nieszczęśliwi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!