środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Urzędnicy grają dziećmi

Dodano: 25 września 2007, 19:02

Wójt gminy Biała Podlaska i prezydent miasta toczą spór o to, który z nich ma obowiązek dowozić wiejskie dzieci do miejskiej szkoły.

Na razie, 52 uczniów dojeżdża na własną rękę. Jazda busem, którym wożono ich jeszcze w ubiegłym tygodniu, groziła bowiem katastrofą.

O tym, że 14-letni mercedes, mający zaledwie siedem miejsc siedzących, wozi pół setki dzieci z Czosnówki w gm. Biała Podlaska do bialskiej szkoły, poinformowała magistrat nowa dyrektorka podstawówki. Dostała auto w "spadku” po poprzedniczce.
- Przecież poszedłbym do więzienia, gdyby z powodu niedostosowanego do przewozu dzieci samochodu doszło do wypadku! - prezydent Białej Podlaskiej Andrzej Czapski tłumaczy, dlaczego w poniedziałek zakazał takiego transportu. Poza tym, uważa, że dowożenie dzieci to obowiązek wójta gminy, w której mieszkają.
Rodzice uczniów są oburzeni. - Dlaczego zlikwidowano transport z dnia na dzień? Gdyby uprzedzono nas o tym odpowiednio wcześniej, szukalibyśmy jakiegoś rozwiązania - mówi poruszony Jarosław Jastrzębski z Czosnówki. - Zapisałem do "siódemki” swoje córki, bo to bezpieczna i przyjazna dzieciom szkoła - tłumaczy Jastrzębski.
Anita Stelmaszuk, przewodnicząca rady rodziców, zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt sprawy: dowożenie dzieci jest ważną sprawą dla przetrwania szkoły. Liczy ona bowiem 154 uczniów. Jeśli ubędzie 52, placówka może zostać zlikwidowana.
- Obawiam się, że większość rodziców wyśle teraz swoje dzieci do innych szkół. Szkoda że nie pomógł nam wójt. Przecież w grę wchodzą dzieci z jego gminy - zaznacza Anita Stelmaszuk.
Jednak Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska, kategorycznie odmawia dowożenia dzieci do miejskich szkół.
- Skoro prezydent przygarnął dzieci z naszych wsi, to niech zorganizuje dowóz! - przekonuje. - W szkołach prowadzonych przez gminę brakuje uczniów. Chętnie zabiorę dzieci z Czosnówki do naszej szkoły w Ortelu - deklaruje.
- Wożenie dzieci spoza miasta jest zadaniem gminy wiejskiej. Niech wójt nie chowa głowy w piasek! - denerwuje się prezydent Czapski. Zapewnia przy tym, że choć już raz wójt Panasiuk odmówił podpisania porozumienia w sprawie dowożenia dzieci, spotka się z nim w tej sprawie jeszcze raz. - Nie zamierzam bowiem likwidować tej szkoły - dodaje.
- Dzika demokracja pozwoliła rodzicom na wybór szkoły. Muszą więc wziąć na siebie ciężar dowozu - nie ustępuje wójt.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!