niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Vahap Toy odbija się czkawką

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2006, 20:38
Autor: Rafał Panas

8,8 mln zł długu darował prezydent Białej Podlaskiej firmie, która przez lata mamiła wizjami budowy lotniska. Zrobił to wbrew prawu. Decyzję cofnął dopiero po interwencji wojewody.

Właśnie teraz miała się kończyć budowa olbrzymiego centrum rozrywkowego pod Białą Podlaską. Robotnicy powinni budować pas startowy, stawiać ogrodzenie wokół toru dla bolidów Formuły 1, w pocie czoła wznosić park rozrywki i Disneyland. Niestety, inwestycja kończy się w 2006 roku, ale tylko w umowie spisanej przez władze Białej Podlaskiej ze spółką Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód. Jej prezesem był turecki przedsiębiorca Vahap Toy.
Jednak firma Toya nie inwestowała, a jej dług za ok. 74 hektary dzierżawione od Skarbu Państwa urósł do 8,8 mln zł. Dwa lata temu Andrzej Czapski, prezydent Białej Podlaskiej, rozwiązał umowę z Epit&KRWZ. A kilka miesięcy później umorzył jej zaległości. Główny argument: komornik stwierdził, że firma nie prowadzi działalności i ma puste konta. Sęk w tym, że prezydent zadziałał wbrew przepisom. Taki dług może umorzyć tylko wojewoda.

Sprawę ujawniła Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym właśnie raporcie o tym, jak gospodaruje się majątkiem Skarbu Państwa. Wymieniła również cztery inne nielegalne umorzenia w Białej.
Choć nie ma dowodów na korupcję, to w ogólnokrajowym raporcie NIK stwierdza: "to przykład mechanizmu korupcjogennego, polegającego na dowolności postępowania urzędników”.
- To absurd podejrzewać nas o korupcję. Popełniłem po prostu błąd prawny. W protokole pokontrolnym z NIK, który dostaliśmy, nie ma ani słowa o korupcji. Nie wiem dlaczego taka interpretacja znalazła się w ogólnokrajowym raporcie - mówi Andrzej Czapski. Dodaje, że dług jest wirtualny i nie sposób go ściągnąć.
Po interwencji wojewody prezydent Białej Podlaskiej odwołał swoją decyzję. Ale później wystąpił do wojewody o umorzenie zaległości. Sprawa czeka na decyzję.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!