czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

W pożarze stracili dom i cały dobytek

Dodano: 6 czerwca 2009, 18:47

Młode małżeństwo z sześcioletnim dzieckiem zostało bez dachu nad głową. Ogień strawił sąsiedni budynek i kompletnie zniszczył dach i część ich mieszkania.

Dziś w nocy mieszkańcy budynku komunalnego przy ul. Sadowej usłyszeli huk. Kiedy wybiegli na zewnątrz zobaczyli, że na sąsiedniej posesji płonie dom.

Budynek, który stanął w płomieniach to pustostan, ale przylega do niego drugi, w którym mieszka kilkuosobowa rodzina.

- Zasnęłam o godz. 22. Nic nie słyszałam. W nocy jednak syn zaciągał żaluzje i wtedy zobaczył ogień. Krzyknął patrz mamo, pali się! - opowiada Zofia Kwitek.

Na poddaszu, gdzie spał jej syn wraz z już było siwo od dymu. Młodzi rodzice natychmiast zakręcili w koc sześcioletnie dziecko i uciekli do sąsiedniego bloku.

Strażacy pojawili się na miejscu cztery minuty po wezwaniu. W akcji gaśniczej wzięło udział pięć zastępów.

- Trudno było gasić, bo jeden budynek przylega do drugiego. Ratowaliśmy sąsiednie domy - podkreśla st. kapitan Dariusz Żak z bialskiej Komendy Miejskiej PSP.

Pogorzelcom przy ul. Sadowej 3 potrzebna jest pomoc. Żar z ognia i dym zniszczyły sprzęt rtv i agd. Zupełnie osmalone są meble i wyposażenie mieszkania.


- Dobrze, że szef firmy budowlanej i pomógł mi od razu przekazując 1000 zł na bieżące wydatki - nie kryje wdzięczności Dariusz Kwitek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!