piątek, 28 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

W rodzinnym klanie

Dodano: 11 lutego 2002, 16:25

Publiczną tajemnicą liczącego ok. 12 tysięcy mieszkańców Parczewa stało się zatrudnianie radnych i ich dzieci w urzędach miasta oraz starostwa.

Rosnąca rzesza bezrobotnych wskazuje na grono powiązanych etatami miejscowych elit samorządowych, dopytując się, dlaczego urzędnicy preferują najbliższą rodzinę kolegów. Jacek D. wystąpił do nas z pismem podając bogatą listę przykładów wzajemnego wymieniania etatów pomiędzy radnymi i urzędami starostwa oraz miasta.
Stanisław Mroczek, burmistrz Parczewa potwierdza, że istotnie córka przewodniczącego Rady Miasta i Gminy Krzysztofa Hawryluka została zatrudniona w opiece społecznej. Tłumaczy się, że była wykształcona, po studiach. Poświadcza, iż krewny starosty Władysław Filipowicz, kiedy przestał być dyrektorem szkoły przeszedł na stanowisko inspektora oświaty w mieście. Jakby dla zrównoważenia sytuacji, syn Grażyny Danilkiewicz, zastępczyni burmistrza znalazł zatrudnienie w Starostwie Powiatowym.
Na prezesa miejscowej spółki komunalnej wybrano Zbigniewa Izdebskiego, który razem z burmistrzem kończył studia. Zatrudnienie nastąpiło jednakże, jak podkreśla S. Mroczek, w drodze konkursu. W tejże firmie pracują również dwaj radni. Zdaniem niektórych parczewian, trudno aby przy takim powiązaniu personalnym, stać ich było na niewdzięczność i na przykład krytykowanie Zarządu Miasta i Gminy. Sieć zależności zobowiązuje.
- List Jacka D. jest paszkwilem! Autor mieszka w innym miejscu, niż podaje. Rzeczywiście, jednak są powiązania z radnymi. Boże kochany! Ludzie wybrali nauczycieli na radnych i już niektórzy dostrzegają problem - mówi Stanisław Mroczek.
Zdaniem urzędników, ludzie z igły robią widły. Starosta wskazuje na przykłady podłej plotki, według której miał zatrudnić w Starostwie Powiatowym swoją synową i "swachy córkę”. - Jest to nieprawda! - zaznacza.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu radny Stanisław Chojak bezskutecznie dopytywał się ile osób pracuje w starostwie, które nabyły już prawo do renty i emerytury.
W powiecie parczewskim rośnie bezrobocie. Nie wszyscy mają szansę znalezienia etatu u ojca lub jego kolegi.
- Kiedy nasz burmistrz jest radnym powiatowym, radni z miasta z tego skorzystali. Dlaczego są oni zatrudniani w urzędach i firmach samorządowych? Ludzie to widzą i bardzo ich boli niesprawiedliwość oraz nieuczciwość - zauważa Jacek D.
Podobnie jest w wielu innych miastach regionu. W Międzyrzecu Podlaskim już bezrobotni wyciągnęli wnioski z obecnej sytuacji i dostrzegli nadzieję w wyborach. Ogólnopolska Organizacja Bezrobotnych przygotowuje tam nawet swego kandydata na burmistrza.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!