niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Właściciel Burka jak wściekły pies


W Krasewie lekarz weterynarii musiał ratować się ucieczką, kiedy rolnik oburzony propozycją zaszczepienia psa rzucił się na nich z siekierą.

Problemy ze szczepieniami czworonogów przeciw wściekliźnie są nie tylko na wsiach, ale także w Białej Podlaskiej.
W Piszczacu jedna z gospodyń nie pozwoliła wejść inspektorowi weterynarii na swoje podwórko, gdy jej dwa groźne psy pogryzły sąsiada. - Ta pani miała pretensję do rolnika, że na swoim polu dał się ... pogryźć przez jej psy biegające bez kagańców. Inspektor musiał jechać do tej kobiety razem z policją. Była wyjątkowo agresywna. Nie chciała nawet przyprowadzić do nich psa, aby go można było obejrzeć - wspomina lekarz weterynarii Ryszard Karcz. W jego gminie mniej niż połowa psów jest szczepiona. Wielu rolników posiadających po kilka kundli szczepi tylko jednego.
Problem dotyczy także Białej Podlaskiej. Mieszkanka okolic stacji PKP trzyma stado psów. Jeden z nich pogryzł ludzi, ale nie chciała oddać czworonoga na obserwację. - Lekarz musiał na miejscu obserwować, czy pies nie ma wścieklizny - mówi Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej. I dodaje, że kobieta kilkakrotnie została ukarana mandatami za to, że jej pupile biegają samopas. - Nie zapłaciła ani jednego mandatu. Musiał interweniować komornik.
Miejscy strażnicy interweniowali także w Sidorkach, na obrzeżach Białej Podlaskiej. Jeden z mieszkańców wypuszczał samopas 10 psów. - Biegały bez kagańców i stanowiły zagrożenie dla przechodniów - wyjaśnia Żukowski.
Na szczęście powoli zmienia się podejście właścicieli psów do szczepień. Przeraziły ich roszczenia sądowe, z jakimi zwrócili się do gospodarzy rodzice pogryzionych dzieci. - Teraz nawet urząd gminy pomaga w organizacji szczepień - mówi lek. wet. Henryk Stolarczyk z Gminy Borki.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!