środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Woda drożeje, a wodociągi robią z biurowca pałacyk

Dodano: 24 lutego 2009, 19:07

Modernizacja siedziby bialskich wodociągów zbiegła się z falą podwyżek. Kosztowne materiały wykończeniowe, fontanny i wodotryski irytują mieszkańców, dostających wyższe rachunki za wodę, ścieki i wywóz śmieci.

Spółdzielcy i inni mieszkańcy są zbulwersowani, że firma Bialskie Wodociągi i Kanalizacja "Wod-Kan” robi z biurowca pałacyk.

- Prawie co roku "Wod-Kan” podwyższa stawki za wodę, ścieki i składowanie śmieci na ich wysypisku. Lokator płaci. Niestety, nikt nie wyjaśnia, dlaczego są te podwyżki, bo to nie chodzi o wyższe ceny ustalane centralnie, tylko lokalnie. Dlaczego budynki spółek komunalnych muszą naśladować wystrój budynków firm ubezpieczeniowych - dziwi się Zygmunt Zagórowicz, z os. Centrum.

Zastrzeżenia ma także Alicja Łagowska z os. Młodych. - Widziałam te marmury w biurowcu. Pomyślałam wtedy o podwyżkach cen wody i ścieków. Zdziwił mnie też obieg dokumentów w tej firmie. Gdy organizowałam dla związkowców z wodociągów spotkanie integracyjne w budyneczku tzw. wodopólko, nie mogłam się później doprosić o wydanie pokwitowania. Gdy po pewnym czasie otrzymałam dokument, był on oznaczony nazwą Bialskopodlaskiej Fundacji Ekologicznej. Dziwne to połączenie spółki komunalnej z fundacją - mówi Łagowska.

Sprawą zainteresował się Dariusz Stefaniuk, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu Rady Miasta.

- Po niedawnej podwyżce składowania śmieci, obecnie szykuje się podwyżka cen wody. Będziemy o tym rozmawiać w piątek na posiedzeniu komisji samorządowej. Jestem przeciw kolejnej podwyżce. Dziwne są nasze spółki komunalne. Podnoszą stawki, a nie dają dywidendy do kasy miasta - narzeka radny.

Podobne zdanie o bialskich spółkach komunalnych ma też Bogusław Broniewicz, przewodniczący bialskiej Rady Miasta. Przyznaje, że nie wiedział o rozbudowie biurowca i działalności fundacji powiązanej z "Wod-Kan”, która korzysta z telefonów, prądu i czasu pracowników Bialskich Wodociągów i Kanalizacji. Zainteresuję sprawą naszą Komisję Rewizyjną - mówi Broniewicz.

Zygmunt Król, prezes zarządu spółki "Wod-Kan”, nie kryje niezadowolenia, że musi mówić o rozbudowie budynku administracyjnego. Nie zgadza się na fotografowanie siedziby firmy.

- Na marmury nie wydaliśmy pieniędzy. Remontujemy biurowiec w ramach projektu unijnego. A za wodę mieszkańcy płacą jedne z najniższych stawek w kraju, jeśli chodzi o ceny w miastach ponad 50 tys. mieszkańców. W tym roku mija 50 lat funkcjonowania Wodociągów i Kanalizacji w Białej Podlaskiej. Niestety, z powodu kryzysu trudno będzie zorganizować kilka zaplanowanych imprez - wyjawia prezes Król.

Janusz Bystrzyński, prezes Zarządu Bialskopodlaskiej Fundacji Ekologicznej, podkreśla, że nikt z jego fundacji nie pobiera wynagrodzenia. Zarządza Terenowym Ośrodkiem Edukacji Ekologicznej, który został przekazany BFE przez "Wod-Kan”.

- Organizujemy konkursy dla dzieci i spotkania integracyjne dla dorosłych (płacą po 1 zł od osoby). W grę nie wchodzą duże pieniądze. W czasie kryzysu i podwyżek jednak wszystko kłuje ludzi w oczy - przyznaje Bystrzyński.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!