czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Wojna domowa w bialskiej Platformie Obywatelskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2011, 16:37

Senator Józef Bergier i poseł Stanisław Żmijan (Archiwum)
Senator Józef Bergier i poseł Stanisław Żmijan (Archiwum)

Na południowym Podlasiu trwa konflikt między posłem Stanisławem Żmijanem i senatorem Józefem Bergierem. Pojawiły się pogłoski o rzekomym przejściu Bergiera z Platformy do PiS.

Najpierw w lutym Stanisław Żmijan, szef lubelskiej Platformy dyskutował w siedleckim radiu o zamiarze odejścia z partii senatora Józefa Bergiera PO i utworzenia w Senacie klubu Polska Jest Najważniejsza. Bergier wszystkiemu zaprzeczył.

Niedawno na tej samej antenie Żmijan znów mówił, że dla PO byłoby korzystne, gdyby Bergier sam podjął decyzję i wystartował w najbliższych wyborach z list PiS. Pojawiła się bowiem pogłoska, że senator prowadzi w tej sprawie rozmowy z posłem Adamem Abramowiczem z PiS. Szef wojewódzkiej PO przyznawał, że wskutek działań grupy osób związanych z Bergierem, zostały rozwiązane struktury miejskiej Platformy.
Co na to senator Józef Bergier?

– Nie odpowiadam za pomysły różnych osób. Nie mam innych zamiarów, aniżeli pozostanie w PO. Nie mam żadnych planów dotyczących przejścia do PIS. O dalszym moim starcie w jesiennych wyborach zadecydują poważni politycy – wyjaśnia Bergier. Dodaje, że na temat zlikwidowanej bialskiej PO nie będzie się wypowiadać, pozostawia decyzję władzom regionalnym.

Adam Abramowicz (PiS) kategorycznie zaprzecza, by miał rozmawiać z senatorem Bergierem o jego przejściu do PiS i starcie w wyborach z listnej partii. – Jesteśmy w różnych ugrupowaniach, mamy różne zdania, ale też niekiedy współdziałamy na rzecz regionu. Niektórym przeszkadza, że nie walczymy z siekierami – mówi Abramowicz. I zauważa, że część bialczan była zdumiona współpracą obu parlamentarzystów przy odsłonięciu tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej.

Poseł Żmijan próbuje teraz łagodzić swoją radiową wypowiedź. – Wymijająco odpowiadałem na temat informacji o przejściu senatora do PiS. Warto jednak zapytać, dlaczego przyszedł do PO, skoro w naszej partii jest mu ciasno. Nie mam wiadomości, aby miał startować z PiS – mówi. I podkreśla, że dobrze się stało, iż parlamentarzyści wspólnie oddali hołd ofiarom katastrofy.

Regionalny szef PO wyjaśnia również, że spokojnie odbiera decyzję o odwołaniu się bialskich działaczy Adama Chodzińskiego i Michała Litwiniuka do Krajowego Sądu Koleżeńskiego PO od wyroku Lubelskiego Sądu Koleżeńskiego PO.

W marcu lubelski sąd postanowił o wykluczeniu z partii Adama Chodzińskiego, kandydata PO w ubiegłorocznych wyborach na bialskiego prezydenta. Sąd zawiesił też na pół roku w prawach członka Michała Litwiniuka, miejskiego radnego z Białej Podlaskiej. Zarzucono im działalność "niezgodną z duchem partii”, czyli popieranie kandydata PiS w drugiej turze. Obaj liczą, że zostaną przywróceni do PO.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!