środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Wolno nagrywać obrady rady pedagogicznej, czy nie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 maja 2009, 20:35

Janów Podlaski. Była dyrektorka szkoły została oskarżona przez obecną dyrektorkę o nagrywanie rady pedagogicznej. Zanosi się na rozprawę w sądzie pracy i weryfikacje kadry w janowskiej podstawówce.

Szkoła Podstawowa w Janowie Podlaskim to kolejna szkoła po podstawówce w Łukowie, gdzie przeciwnicy nagrywają swoje wypowiedzi, by mieć dowody na złe traktowanie.

Sprawa Czesławy Wereszczyńskiej z Łukowa, która nagrywała koleżanki w pokoju nauczycielskim, toczy się od kilku miesięcy przed sądem. Konflikt w Janowie się zaczyna.

Polonistka Irena Semeniuk, była przez trzy lata dyrektorką podstawówki w Janowie Podlaskim. Nie potrafiła się porozumieć z władzami gminy i wójt ogłosił nowy konkurs na stanowisko dyrektora. Jak twierdzi była dyrektorka, była to kara za to, że nie chciała konsultować wszelkich zmian kadrowych i nawet zastępstw wśród nauczycieli i pracowników obsługi.

Wygrała Elżbieta Zielińska, żona radnego janowskiej gminy Krzysztofa Zielińskiego. Na swoją zastępczynię powołała radną gminną Teresę Hryciuk.

- Na ostatnim posiedzeniu rady pedagogicznej nie dopuszczono mnie do głosu. Pani dyrektor zarzuciła mi, że nagrywam przebieg rady. Nagle podeszła i zaczęła grzebać mi w torebce, wyjęła telefon i zaczęła chaotycznie naciskać klawisze - Irena Semeniuk relacjonuje wydarzenia ze środowego spotkania.

- Po pewnym czasie bez słowa wrzuciła komórkę do torebki. Poczułam się poniżona - wspomina polonistka, która czuje się w szkole mobbingowana. Obecni na radzie nauczyciele milczeli.

- Jestem nauczycielką dyplomowaną języka polskiego i egzaminatorem. Niedawno bez mojej zgody zostałam skierowana do pracy w świetlicy szkolnej. Zmieniono mi warunki pracy i traktuję to jako degradację - mówi Semeniuk, która poinformowała o wszystkim kuratorium i wybiera się do sądu pracy.

Elżbieta Zielińska, dyrektor janowskiej podstawówki, nie zgadza się z zarzutami.
- Zostawiłam nauczycielce cały etat, uczy polskiego i historii, w świetlicy ma tylko kilka godzin - mówi Zielińska.

- Na posiedzeniu rady pedagogicznej prosiłam polonistkę, aby nie nagrywała zebrania. Odpowiedziała, że chciałaby tylko nagrać swoją wypowiedź. Zarzuciłam jej, że zachowuje się niezgodnie z prawem. Usłyszałam: to pani weźmie i sprawdzi. Wzięłam komórkę, ale nie mogłam nic sprawdzić, bo nie miałam okularów. Teraz polonistka robi z igły widły - dodaje dyrektorka. I tłumaczy, że to Semeniuk nagrywa i zastrasza innych.

Na dodatek, w gminie i w szkole nie widzą nic złego w tym, że zastępcą dyrektorki została radna gminna. Tłumaczą, że przełożonym wicedyrektora jest dyrektor, a nie wójt i jest wszystko dobrze.

Tymczasem Andrzej Mironiuk, kierownik bialskiego oddziału zamiejscowego Kuratorium Oświaty, który wstępnie sprawdził sytuację kadrową w tej szkole, nie pochwala tego. - Wicedyrektorem szkoły podlegającej gminie nie może być zarazem radna tej jednostki samorządu - mówi Mironiuk, który konsultował sprawę z prawnikiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!