poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

420-lecie Unii Brzeskiej. To było wydarzenie "tragiczne w skutkach"

Dodano: 20 września 2016, 10:49
Autor: eb

Cały problem unii brzeskiej polegał na tym, aby przeciągnąć ludzi z jednego wyznania na drugie – podkreślali uczestnicy niedzielnej dyskusji, fot.E.Burda
Cały problem unii brzeskiej polegał na tym, aby przeciągnąć ludzi z jednego wyznania na drugie – podkreślali uczestnicy niedzielnej dyskusji, fot.E.Burda

Unia Brzeska to wydarzenia tragiczne w skutkach, dlatego że polała się krew zarówno w Kościele katolickim jak i prawosławnym – mówił w Białej Podlaskiej arcybiskup Abel, ordynariusz prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej

W niedzielę w związku z 420-leciem podpisania Unii Brzeskiej w cerkwi w Białej Podlaskiej odbyły się uroczystości upamiętniające św. Atanazego Brzeskiego. – Był czołową postacią w tej wielkiej masie ofiar, które oddały życie za wierność prawosławiu. Katowano go w pobliskim Brześciu. W cerkwi w Białej Podlaskiej mamy jego relikwie – przypomniał arcybiskup Abel.

Ogłoszona na synodzie w Brześciu w 1596 roku unia między Kościołem rzymskokatolickim a biskupami prawosławnymi z terenów Rzeczypospolitej stanowiła jedno z ważniejszych wydarzeń w dziejach podzielonych od kilku wieków Kościołów: wschodniego i zachodniego. Część duchownych prawosławnych i wyznawców prawosławia uznała papieża za głowę Kościoła i przyjęła dogmaty katolickie, zachowując bizantyjski ryt liturgiczny. Następstwem unii brzeskiej był podział społeczności prawosławnej na zwolenników unii – unitów i przeciwników – dyzunitów.

Zdaniem przedstawicieli Kościoła prawosławnego, w ostatnim czasie dochodzi do manipulacji prawdą historyczną. – Unia brzeska była złem dla całego chrześcijaństwa. Uniatyzm nie może być modelem dla zjednoczenia chrześcijaństwa, był złą formą jednoczenia Kościołów – podkreślał Andrzej Boublej, rzecznik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej. – W poniedziałek we Włoszech zbiera się międzynarodowa komisja, gdzie spróbujemy wprowadzić wspólny dokument na temat uniatyzmu.

– Najnowsze wydawnictwa naukowe podkreślają, że unia była pomyłką. Chciano, aby urodziło się zdrowe dziecko, a wyszedł tworek. Jeżeli jedność Kościoła zostałaby odtworzona, to unici musieliby wrócić do swoich korzeni, do cerkwi prawosławnej. Cały problem unii polegał na tym, aby przeciągnąć ludzi z jednego wyznania na drugie. Nie chodziło o prawdziwość wiary, ale o powiększenie społeczności wiernych. To miała być furtka do tego, aby katolicyzm wszedł do Rusi – uważa z kolei dr Krzysztof Mazur, regionalista i religioznawca z Siedlec.

W kontekście tej dyskusji przedstawicielom Kościoła prawosławnego nie spodobała się wystawa „Wierni w wierze. 420 lat Unii Brzeskiej. 20. rocznica beatyfikacji Męczenników z Pratulina”, którą do niedzieli można było oglądać w Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej. Na wernisażu w lipcu pojawił się m.in. biskup siedlecki Kazimierz Gurda, ale duchownych prawosławnych zabrakło. – Może dobrze, że nie przyszli, bo na serce by umarli, gdyby to zobaczyli – nie kryje oburzenia dr Mazur. – To wystawa czcząca unię, a tak naprawdę skupiająca się na męczennikach podlaskich, wyjętych z kontekstu historycznego. Mało kto wie, że to byli prawosławni, którzy niekoniecznie dobrowolnie stali się unitami.

Wystawa nie pokazywała etiologii unii – uważa religioznawca z Siedlec. – Są męczennicy i katoliccy, i prawosławni. Obie te grupy są czczone. Nie może być tak, że jest jakiś pojedynek na świętych. Dlatego ta wystawa mnie zaskoczyła – dodaje Mazur.

– Nie pisaliśmy żadnych oświadczeń, bo Kościół prawosławny nie może wpływać na kulturę, ani wtrącać się w politykę – zaznaczył na koniec rzecznik prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej.

Czytaj więcej o: Kościół historia Unia Brzeska
Użytkownik niezarejestrowany
Znienawidzony schizmatyk
Wolnomyśliciel
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 września 2016 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No właśnie. O tym mówiłem na konferencji, że należy jak ognia unikać "wojny na męczenników". Zacny "wnuku unity" (ale nie tylko) nikt nie kwestionuje brutalnych metod przymuszania unitów do zmiany obrządku na prawosławny. Jednak wcześniej podobnymi metodami "przekonywano" prawosławnych do przyjęcia Unii Brzeskiej. Idzie o to, aby pokazać "obie strony medalu", pokazać WSZYSTKIE okoliczności i skutki zawarcia tego porozumienia. Idzie o pokazanie, że pomysł jej zawarcia miał także inne niż tylko szlachetne (religijne, czy duchowe) aspekty. Tak, jak caratowi szło o zdobycie rządu dusz, tak i polskim monarchom szło dokładnie o to samo. Dlatego też sprowadzanie obchodów zawarcia Unii Brzeskiej do męczeństwa unitów podlaskich jest oczywista manipulacją. Myślę, że jest sens przywołać słowa ks. prof. Wacława Hryniewicza, który stwierdził, że gdyby doszło do pojednania Kościołów Wschodu i Zachodu współcześni unici wrócą do Kościoła, z którego wyszli - do Kościoła Wschodniego, którego liturgie i tradycje kultywują. Bo unici nie odeszli do przeszłości wraz z kasata Unii, do której skutków odwołuje się "wnuk unity". Ona trwa w Kościołach obrządków ukraińsko - bizantyjskiego (grecko - katolickiego) i słowiańsko - bizantyjskiego (neonickiego). Krzysztof Mazur
Rozwiń
Znienawidzony schizmatyk
Znienawidzony schizmatyk (21 września 2016 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drogi Przyjacielu, dlaczego dzisiaj nie jesteś zapewne gorliwym Unitą, a tylko łacińskim Katolikiem? Więc jak myślisz, unia zrealizowała swój cel? Dlaczego w 1905r po ukazie tolerancyjnym nikt nie myślał, aby w tej znienawidzonej moskiewszczyźnie stworzyć szansę dla opornych Unitów powrotu do rodzimego wschodniego obrządku, a możliwości takowe były, skoro wszedł w życie wspomniany wyżej ukaz, a królujący rzymski Katolicyzm przygarnął do siebie rzeszę Rusinów i dzisiaj na całym Południowym Podlasiu mnożą się setki tysięcy różnych " Skiryluków", którzy są albo oślepieni, albo nieświadomi swojej Tożsamości i grają głupich wariatów, że oto są z dziada pradziada prawdziwymi łacińskimi Polakami? Dlaczego Twoi faworyci, męczennicy pratulińscy bądź drelowscy, nie dostąpili zaszczytu wyniesienia na ołtarze w okresie międzywojennym, kiedy Kościół katolicki miał najlepszy czas, aby świeże rany na zdrowym organiźmie mistyki łacińskiej zaprezentować w martyrologicznym wymiarze. Czy trzeba było aż tak długo czekać, by naoczni świadkowie tamtych wydarzeń dokończyli swego żywota? Historia jest zawsze różnie interpretowana. Polecam poczytać Kazimierza Chodynieckiego, Pawła Jasienicę, Papierzyńską Turek i wtedy na pewno lepiej zrozumiesz Przyjacielu, co było bezpośrednią przyczyną rozbiorów Polski. Że na naszym ukochanym Podlasiu, nie ma już, w setkach liczonych kopół cerkiewnych i że tylko mało liczebne jednostki posługują się na codzień potocznym językiem tzw chachlackim. Pozdrawiam
Rozwiń
Wolnomyśliciel
Wolnomyśliciel (20 września 2016 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóż jest warte to całe Chrześcijaństwo, jak jego wyznawcy się nawzajem wyrzynają: - unici i katolicy z prawosławnymi (tereny Rzeczpospolitej) - katolicy z protestantami (Niemcy) - katolicy z hugenotami (Francja)
Rozwiń
Wnuk unity
Wnuk unity (20 września 2016 o 14:51) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Wnuk unity. Jak prawosławni siłą nawracali na przejście unitów do  cerkwi prawosławnej dokładnie opisał  noblista Stanisław Reymont w "Opowiadaniach z ziemi chełmskiej".Prosze by prawosławni archreje nie wylewali krokodylich łez.W Pratulinie i innych miejscowościach zabito wielu unitów,którzy nie chcieli przejśc na prawosławie.Zmarłych  unici chowali w  tajemnych miejscach,gdyż wykopywano  ich z z grobów i wbrew woli rodzin urządzano pogrzeby w cerkwiach.Opornych za zawarcie ślubu katolickiego zsyłano na  Syberię na katorgę,zas ich żony wpisywano w carskie rejestry policyjne jako nierządnice.Wielu unitów zawierało śluby w swiątyniach unickich w zaborze austriackim gdzie unici nie byli prześladowani.Oporne na nawrócenie na prawosławie wioski były zajmowane przez carskie wojska i stacjonowały tam tak długo jak długo starczyło jedzenia chłopskiego dla wojska i koni.Po ich wyjściu w takich wioskach panował wszechwładny głod i unici umierali z braku jedzenia.Jeśli popi prawosławni chcą zabierać głos na temat unii brzeskiej i sytuacji unitów to niech mówią prawdę
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2016 o 12:49) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie było bardziej tolerancyjnego państwa, religijnie, od Rzeczpospolitej. Popa na bagnetach do Pratulina sołdaty carskie wprowadzali. Później niesławny biskup Szeptycki. Teraz cerkiew moskiewska, jak kościół anglikański - bo władza nie znosi sprzeciwu. Biskup czcigodny, Abel jest pod Moskwą??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!