poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Wyprawa posła w tropiki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2005, 22:22

Lubelski poseł PSL Franciszek Jerzy Stefaniuk wrócił wczoraj z tygodniowej wycieczki do środkowoafrykańskiego Konga. Dzielił się tam doświadczeniami na temat demokracji. Za pieniądze polskich podatników, bo to my zafundowaliśmy mu przelot i diety.

Do Konga (kraj w środku Afryki, w tej chwili panują tam 30-stopniowe upały) poleciało 24 stycznia dwóch polskich posłów. Stefaniukowi towarzyszył kolega z klubu SLD - Edmund Stachowicz z Gdańska. Obaj szefują komisji do spraw współpracy z Afryką. Po co posłowie lecieli tysiące kilometrów w okolice równika? Wizyta - jak wynika z oficjalnych informacji Kancelarii Sejmu - miała na celu "zapoznanie strony kongijskiej z polskimi doświadczeniami w zakresie transformacji ustrojowej, parlamentaryzmu i konstytucjonalizmu”.
Tygodniowe wyżywienie, hotele i wszystkie niezbędne wydatki fundowały władze Konga. Jednak na wizytę posłów poszły też grube tysiące złotych podatników, którzy musieli zafundować posłom bilety. Ile dokładnie kosztował lot z Warszawy do Kinszasy (stolica Konga), tego urzędnicy z Kancelarii Sejmu (płaciła za bilety) jeszcze wczoraj nie wiedzieli. Z ofert linii lotniczych wynika jednak, że bilety do Kinszasy i z powrotem dla dwu osób to wydatek od ok. 4 tys. euro (ponad 16 tys. zł).
Poseł Stefaniuk twierdzi, że jego wyjazd do Konga był bardzo potrzebny. - Niezwykle zabiegała o to strona kongijska. Dla nich wizyta posłów z Polski ma ogromne znaczenie. Spotkaliśmy się z czterema ministrami, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego i Senatu Konga, z gubernatorem Katangi. Zawieźliśmy im tekst naszej Konstytucji przetłumaczony na język francuski - wylicza poseł, który sam francuskiego nie zna.
Parlamentarzysta nie jest jednak zbyt zadowolony z wyjazdu. - To biedny kraj, w którym od lat 60. ciągle dochodzi do zamachów stanu. Wolę Polskę - mówi.
Partyjny zwierzchnik Stefaniuka europoseł Zdzisław Podkański, wiceprezes PSL, nie widzi nic niestosownego w wycieczce do Konga. - Wszystkie liczące się parlamenty tworzą grupy do współpracy z innymi państwami. Po prostu utrzymywanie bieżącej współpracy i dobrych stosunków jest konieczne - podkreśla Podkański.
W ślady Stefaniuka już w sobotę pójdzie prof. Mirosław Piotrowski, europarlamentarzysta Ligi Polskich Rodzin. Tego dnia wybiera się do Australii. Europoseł jest wiceszefem brukselskiej delegacji, która ma utrzymywać kontakty z tym krajem. Koszty wyjazdu w większości pokrywają unijni podatnicy, w tym Polacy.

Franciszek Jerzy Stefaniuk

Ma 61 lat, pochodzi z Drelowa pod Międzyrzecem Podlaskim. Z zawodu rolnik, choć od lat jest "zawodowym” parlamentarzystą - w Sejmie zasiada już piątą kadencję. Od lat pełni wysokie funkcje w strukturze PSL. Znany na Podlasiu poeta ludowy.

Demokratyczna Republika Konga (dawniej Zair)

Państwo siedem razy większe od Polski, ma ok. 58 milionów mieszkańców. Jest też jednym z najbiedniejszych krajów Czarnego Lądu, zrujnowanym za sprawą licznych wojen domowych i kolejnych dyktatur. W 2001 roku do władzy doszedł 29-letni Joseph Kabila, syn wcześniejszego dyktatora Laurenta Kabili (zamordowanego przez ochroniarza). Kabila-ojciec przez lata walczył z innym słynnym dyktatorem - Mobutu Sese Seko, a sam zaczął rządzić Kongiem pod koniec lat 90. Zdelegalizował wszystkie opozycyjne partie polityczne i obiecał wybory, do których nigdy nie doszło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!