wtorek, 21 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Zabójstwa w Zamchu, Połoskach i Białej Podlaskiej: Zabijali i odbierali sobie życie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 sierpnia 2012, 19:01

Sprawa zabicia dwójki dzieci w Zamchu pod Biłgorajem zakończy się umorzeniem (Leszek Wójtowicz/Archi
Sprawa zabicia dwójki dzieci w Zamchu pod Biłgorajem zakończy się umorzeniem (Leszek Wójtowicz/Archi

Z powodu śmierci sprawców prokuratura umarza sprawy głośnych zabójstw.

Zamordowali, a potem popełnili samobójstwa. Śledztwa w sprawie zabójstw kobiet w Połoskach i Białej Podlaskiej zakończyły się umorzeniem z powodu śmierci sprawców. Taki sam finał będzie miała sprawa zabicia dwójki dzieci w Zamchu pod Biłgorajem.

– Czekamy jeszcze na wyniki części ekspertyz, ale nic nie podważa tezy, że dwie dziewczynki zostały zamordowane przez swego ojca – mówi Marek Głowala, zastępca prokuratora rejonowego w Biłgoraju.

Pod koniec maja zwłoki Adama K. znalazł jego brat. 35-latek powiesił się w swoim domu. Policjanci wezwani do samobójstwa zobaczyli ślady krwi, które prowadziły na piętro. Tam pod pierzyną leżały zwłoki dwóch córeczek mężczyzny: 6-letniej Natalii i jej 9-letnia Laury.

Mężczyzna próbował popełnić samobójstwo już kilka tygodni wcześniej. Policjanci znaleźli go błąkającego się ze sznurem w dłoniach po lesie. Na szyi miał ślady otarć. Potem odeszła od niego żona, która zabrała kilkumiesięczne dziecko. Sekcja zwłok wykazała, że córki zabił siekierą. Miał wówczas 2 promile alkoholu we krwi.

Umorzeniem zakończyły się dwa śledztwa dotyczące zabójstw kobiet w Połoskach i Białej Podlaskiej.

– Z powodu śmierci sprawców – informuje Mariola Sidorowska, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej.

W marcu w mieszkaniu na osiedlu Jagiellońskim w Białej Podlaskiej, policjanci znaleźli zwłoki zamordowanej kobiety, żony policjanta z Terespola. Została uduszona. Miesiąc wcześniej wyprowadziła się od męża. Tamtego dnia przyszła z nim porozmawiać. Przestała odbierać telefony, co zaniepokoiło jej bliskich.

Niedługo potem znaleziono zwłoki jej męża. Mężczyzna powiesił się w lesie pod miastem. Pracował w prewencji w komisariacie w Terespolu. Ostatnio przebywał na zwolnieniu lekarskim.

Pod koniec stycznia 41-letni Mariusz M. z Połosek pod Białą Podlaską, przyszedł do domu, w którym mieszkała jego o rok młodsza żona i szóstka ich dzieci. Zaczął wymachiwać bronią. Postrzelił żonę z tzw. samoróbki. Kobieta zginęła na miejscu. Potem poszedł do budynku gospodarczego. Strzelił sobie w głowę. Zmarł w szpitalu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!