wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Zaginął kapitan ''Titanika''

Dodano: 21 sierpnia 2001, 19:05

Zawsze był na posterunku. Wystarczyło krzyknąć Józek,
a z niemirowskiego brzegu rzeki
w stronę Gnojna już płynęła drewniana krypa, przez miejscowych przezwana ''Titanikiem''. Przewoził wszystko, co chodziło i jeździło.

Ostatnio widzieliśmy się z 56-letnim panem Józefem Kusznerczukiem w miniony piątek podczas przeprawy pielgrzymki wędrującej na Grabarkę. W oczekiwaniu na jej przybycie gawędziliśmy o wodzie, rybach i jego sławie, bo chyba jako jedyny w Polsce przewodnik promowy pokazany został na cały świat w programie mu poświeconym przez Telewizję Polonia. Żartował, że ryby ukończyły po siedem fakultetów i złapać się nie dają, a sława nie zaowocowała pieniędzmi. Tymczasem z przewoźnictwa trudno się utrzymać, zwłaszcza po sezonie. Był jak zawsze pogodny i życzliwy ludziom, nawet tym, których po raz pierwszy widział. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że zaginął.

- W sobotę był umówiony na przeprawę o 21, ale mimo nawoływań się nie pojawił. Mężczyźni z naszej wsi szukali go łódkami, niestety bez skutku - mówi jedna z mieszkanek Gnojna.

Informację o zaginięciu J. Kusznerczuka potwierdzili nam także pracownicy urzędu gminy w Mielniku. Przez cały dzień poszukiwali go łodziami mielniccy strażacy. Wysoki poziom wody i silny nurt nie rokowały większych szans - jeśli zabrała go woda - na odnalezienie ostatniego kapitana ''Titanika''. Ostatniego, bo kiedy rozmawialiśmy rok temu, już wtedy twierdził, że nikt w jego ślady nie pójdzie.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO