piątek, 22 września 2017 r.

Biała Podlaska

Zaskarżą wójta do sądu

Dodano: 20 listopada 2002, 17:05

Władysław Mika, który przegrał w drugiej turze wybory na stanowisko wójta Krzywdy (pow. łukowski) zarzuca swojemu kontrkandydatowi nieuczciwe metody walki o głosy i zapowiada, że skieruje sprawę do sądu.

O fotel wójta Krzywdy w drugiej turze z byłym wicestarostą łukowskim Władysławem Miką walczył urzędujący wcześniej wójt Tadeusz Warda, który ostatecznie wygrał przewagą 285 głosów.
Zdaniem działaczy SLD, na zlecenie Tadeusza Wardy dowożono wyborców na głosowanie, a za oddanie głosu na wskazanego kandydata oferowano papierosy, alkohol lub węgiel.
- Jestem przekonany, że te głosy mój kontrkandydat zdobył w nieuczciwy sposób. Mam oświadczenia wyborców, a nawet fotografie, z których wynika, że zaufani ludzie pana Wardy dowozili wyborców niemalże do samych urn. Zasiadali w komisjach obwodowych. Wiedzieli, kto jeszcze na wyborach nie był. Informacje te przekazywano pracującym na zewnątrz. Ich zadaniem było dotarcie do wyborców i zachęcenie ich do głosowania na właściwego kandydata. My, nawet gdybyśmy chcieli, to zrobić czegoś podobnego nie moglibyśmy. Posłuszni wójtowi radni poprzedniej kadencji wycięli członków koalicyjnego komitetu SLD-UP ze składu obwodowych komisji wyborczych - mówi Władysław Mika. Podkreśla, że w trakcie wyborów jego mąż zaufania poinformował komisarza wyborczego w Białej Podlaskiej o agitacji prowadzonej przez wójta Wardę w mieszczącym się w urzędzie gminy lokalu wyborczym. Ten zaprzecza, twierdzi że jego kampania była prowadzona w sposób uczciwy. - Wszystkie stawiane mi zarzuty, to totalna bzdura. W niedzielę byłem w urzędzie, ale dlatego, że załatwiałem tam akurat pilne sprawy. Mam nienormowany czas pracy, więc przyjechałem około godziny 14. Przed 16 pojechałem do domu. W naszej gminie nie ma sekretarza, zastępca wójta pracował w jednej z komisji wyborczych, więc za techniczne sprawy związane z wyborami ja ponosiłem odpowiedzialność. Przyjechałem do urzędu sprawdzić czy wszystko w porządku. Raz ze swego gabinetu, który mieści się 3 pomieszczenia od lokalu wyborczego, poszedłem do łazienki. Protesty działaczy SLD składane w tej sprawie wydają mi się po prostu śmieszne. Towarzysze z SLD chcieli przejąć władzę w gminie. Sami nie zawahali się przed łamaniem prawa. Władysław Mika nawet żonę zaangażował do kampanii, chociaż moim zdaniem miejsce kobiety jest w domu. Zamiast szukać dziury w całym lepiej niech lewica pilnuje swoich spraw - mówi Tadeusz Warda.
SLD przygotowuje wniosek do sądu. - Nie zależy nam na zmianie wyników, ale na tym, by prawda ujrzała światło dzienne - stwierdza M. Mika.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!