piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Zawiedzeni kandydaci mają wielki żal

Dodano: 16 kwietnia 2002, 16:47
Autor: Beata Malczuk

Kandydaci przerażeni rozmiarami i stopniem trudności zadań rachmistrza spisowego rezygnują już w trakcie kursu. Po egzaminie może się okazać, że zabraknie osób do przeprowadzenia spisu

- Poszukuję kandydatów na rachmistrzów - mówi zaczepnie Adam Kurowski, wójt gminy Kąkolewnica. - z 46 zakwalifikowanych zostały 32 osoby, a mamy 35 obwodów. Niezorientowani uświadomili sobie, że diabeł tkwi w szczegółach i podziękowali - wyjaśnia. Z jego obserwacji wynika też, że bezrobotni wolą utrzymać swój status, niż potem tracić czas i pieniądze na ponownie zarejestrowanie. - Ci, których odesłano przy tworzeniu list, myślą, że ich pokrzywdzono. To nie tak - protestuje A. Kurowski.
Jest przekonany, że nie każdy podoła czekającym go obowiązkom przy opracowywaniu spisu. - Wójtowie naprawdę wiedzą, co robią. Znają ludzi i potrafią ocenić, kto się nadaje. Ten szum w mediach niczemu nie służy - podkreśla. Do nieobsadzonych obwodów w swojej gminie pośle prawdopodobnie urzędników.
Niedługo okaże się, czy niedobór kadrowy dotknie też obszar gminy Zalesie. Co prawda pojedyńczo, ale też wykruszają się tam kandydaci. - Mamy trochę większą rezerwę, więc nie obawiamy się, że będzie za mało rachmistrzów - informuje Anna Cydejko, koordynująca przygotowania. Spis rolny i osobowy daje w sumie niezły zarobek, ale bezrobotni, którym trafiła się inna praca, niekoniecznie chcą się podjąć zadań statystycznych.
Ważnym kryterium doboru pracowników były predyspozycje gwarantujące dobre efekty. Z tym nie polemizuje Jan Szutko, nasz rozmówca. Zwraca jednak uparcie uwagę na duże jego zdaniem nieprawidłowości przy kwalifikowaniu zainteresowanych. Twierdzi, że na liście widnieją nazwiska osób o niezłej kondycji materialnej, nie spełniających zatem jednego z warunków określonych przez komisję. - Już nawet nie mam pretensji, że mnie odesłano z kwitkiem. Nie jestem biedny. Ale nie mogę znieść, jak ktoś perfidnie kłamie - protestuje Jan Szutko. Nie zadowoliły go wyjaśnienia gospodarza gminy zamieszczone w prasie.
- Trudno określić, kto jest w jakiej sytuacji. Jak się komuś noga podwinęła, nie rozpowiada o swojej biedzie. Ponadto powtarzam po raz kolejny, że preferowaliśmy ludzi godnych zaufania - mówi A. Cydejko.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!