poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Zawiedzeni kandydaci mają wielki żal

Dodano: 16 kwietnia 2002, 16:47

Kandydaci przerażeni rozmiarami i stopniem trudności zadań rachmistrza spisowego rezygnują już w trakcie kursu. Po egzaminie może się okazać, że zabraknie osób do przeprowadzenia spisu

- Poszukuję kandydatów na rachmistrzów - mówi zaczepnie Adam Kurowski, wójt gminy Kąkolewnica. - z 46 zakwalifikowanych zostały 32 osoby, a mamy 35 obwodów. Niezorientowani uświadomili sobie, że diabeł tkwi w szczegółach i podziękowali - wyjaśnia. Z jego obserwacji wynika też, że bezrobotni wolą utrzymać swój status, niż potem tracić czas i pieniądze na ponownie zarejestrowanie. - Ci, których odesłano przy tworzeniu list, myślą, że ich pokrzywdzono. To nie tak - protestuje A. Kurowski.
Jest przekonany, że nie każdy podoła czekającym go obowiązkom przy opracowywaniu spisu. - Wójtowie naprawdę wiedzą, co robią. Znają ludzi i potrafią ocenić, kto się nadaje. Ten szum w mediach niczemu nie służy - podkreśla. Do nieobsadzonych obwodów w swojej gminie pośle prawdopodobnie urzędników.
Niedługo okaże się, czy niedobór kadrowy dotknie też obszar gminy Zalesie. Co prawda pojedyńczo, ale też wykruszają się tam kandydaci. - Mamy trochę większą rezerwę, więc nie obawiamy się, że będzie za mało rachmistrzów - informuje Anna Cydejko, koordynująca przygotowania. Spis rolny i osobowy daje w sumie niezły zarobek, ale bezrobotni, którym trafiła się inna praca, niekoniecznie chcą się podjąć zadań statystycznych.
Ważnym kryterium doboru pracowników były predyspozycje gwarantujące dobre efekty. Z tym nie polemizuje Jan Szutko, nasz rozmówca. Zwraca jednak uparcie uwagę na duże jego zdaniem nieprawidłowości przy kwalifikowaniu zainteresowanych. Twierdzi, że na liście widnieją nazwiska osób o niezłej kondycji materialnej, nie spełniających zatem jednego z warunków określonych przez komisję. - Już nawet nie mam pretensji, że mnie odesłano z kwitkiem. Nie jestem biedny. Ale nie mogę znieść, jak ktoś perfidnie kłamie - protestuje Jan Szutko. Nie zadowoliły go wyjaśnienia gospodarza gminy zamieszczone w prasie.
- Trudno określić, kto jest w jakiej sytuacji. Jak się komuś noga podwinęła, nie rozpowiada o swojej biedzie. Ponadto powtarzam po raz kolejny, że preferowaliśmy ludzi godnych zaufania - mówi A. Cydejko.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO