wtorek, 25 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Zderzenie odmiennych rzeczywistości

Dodano: 8 grudnia 2002, 15:24

• Zaprosiliście gości, którzy mieli pieniądze jedynie na dojazd do Terespola?
- Przyjechali z Brześcia zwykłym rejsowym autobusem do Terespola, a my mieliśmy ich stamtąd odebrać. Bardzo pomógł nam pan Wiesław Nowak, który wypożyczył za darmo autokar z parczewskiej OSP. Przyjechało do nas siedemnaścioro dzieci wraz z trzema opiekunkami.
• Skąd pomysł aby zaprosić te dzieci do nas?
Są one uczniami brzeskich szkół, od czwartej do jedenastej klasy, zrzeszonymi w Polskiej Macierzy Szkolnej na Białorusi, posiadają polski rodowód, uczą się języka polskiego. Na wiosnę byłam tam ze swoją klasą na wycieczce i nawiązałam kontakt z prezes PSM, panią Sulimą. Rodziny polskie przyjęły nas w swoich domach bardzo serdecznie. W rewanżu zaprosiliśmy ich dzieci do Parczewa.
• Jakie były wrażenia młodych Polaków, którzy nigdy nie mieli możliwości poznać Polski?
- Wszyscy łącznie z nauczycielkami byli bardzo zaskoczeni tym co zobaczyli. Nie mogli wyjść z podziwu nad tym jak żyją dzieci w Parczewie. Było to zderzenie dwóch zupełnie odmiennych rzeczywistości. Tak się złożyło, że mieszkali oni w domach uczniów klas trzecich naszego gimnazjum. Prawie w każdym z nich jest komputer i Internet. Dla nich było to niewyobrażalne.
• Oprócz poznawania miasta były też i inne atrakcje?
- Oczywiście. Państwo Bednarscy właściciele stajni w Makoszce zaprosili ich do siebie, dzieci mogły pojeździć na koniach a później było ognisko, na którym leśniczy Henryk Bartuzi opowiadał o przyrodzie naszego regionu. Pojechaliśmy do Kozłówki. Tam również dzieciaki weszły za darmo. Obejrzały naszą bazylikę. Ksiądz proboszcz Tadeusz Lewczuk zapoznał ich z historią obrazu Matki Bożej z Gruszką i ofiarował każdemu podobiznę koronowanej Maryi, breloczki z jej wizerunkiem oraz podarował pieniądze na słodycze, z których dzieciaki bardzo się ucieszyły.
• Zostaliście zaproszeni do Brześcia...
- Dzieci były tak wzruszone naszym przyjęciem, że w rewanżu zaprosiły nas do siebie na wigilię. Jesteśmy zaszczyceni, że będziemy mogli uczestniczyć razem z nimi w tym rodzinnym święcie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!