sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Złomiarze przyśpieszają rozbiórki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2006, 18:40

W środę wieczorem runęła część dawnej piekarni przy ul Łaziennej. Gruz, cegły i belki nie przysypały na szczęście przebywających w ruderze ludzi.

- Często tam ktoś łaził i wybierał różne rzeczy, głównie złom. Tak było i teraz. Kiedy zawalił się budynek, grzebiący w ruinie chłopcy uciekli. Baliśmy się jednak, że któryś z nich mógł zostać przygnieciony. Wezwaliśmy strażaków. Odgarnęli gruz, ale nikogo nie znaleźli - opowiada Antoni Onoszko, mieszkający w sąsiedztwie rumowiska.
Okazało się, że zagrożeni byli nie tylko złomiarze. W budynku przylegającym do rozwalonej piekarni mieszkają bowiem trzy rodziny. - To był szok. Nasz dom się zatrząsł i zakołysała podłoga w mieszkaniu. Boję się, czy mogę tu mieszkać. Na pewno straciliśmy już drewniane komórki na zapasy - mówi jedna z kobiet. Zdenerwowana przywołuje nastoletniego syna biegającego po pryzmie cegieł.
Budynek, który się zawalił, był przeznaczony do rozbiórki. Ale ciągle z tym zwlekano. Teraz problem sam się rozwiązał. Prezydent Andrzej Czapski zapewnił, że ekipy budowlane usuną gruzowisko tak, żeby nie uszkodzić ścian sąsiedniego budynku z lokatorami. Przez całą noc ruiny pilnowali strażnicy, żeby nikt nie wszedł pod wiszące stropy i belki.
Jerzy Wójcik, miejski inspektor nadzoru budowlanego, twierdzi, że budynek był odpowiednio oznakowany i lada dzień miał być rozebrany. - Wczoraj stwierdziłem, że ktoś usunął ze stropu trzy belki drewniane i jedną metalową. Dlatego konstrukcja runęła.
Takie samo zdanie ma Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej. Uważa, że zawalenie budynku przyspieszyli zbieracze złomu i drewna.
W Białej Podlaskiej jest jeszcze wiele budynków w złym stanie technicznym. Komendant Żukowski, którego ludzie patrolują teren i przeganiają z ruin pijaków i złodziei, uważa że zagrożenie stwarza wiata metalowa przy ul. Północnej oraz dawna siedziba Winpolu przy ul. Winiarskiej. - Moje starania o rozbiórkę ruder w mieście przypominają drogę przez mękę - mówi inspektor Wójcik. - Wadliwe prawo pozwala na odwoływanie się właścicieli od moich decyzji. A ruiny dalej stoją. Niedawno udało mi się jednak doprowadzić do rozebrania budynku przy Łaziennej i kolejnego przy Pocztowej. Mam problemy z dwoma kolejnymi obiektami - dodaje Wójcik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!