sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Znów noworoczna beznadzieja

Dodano: 14 stycznia 2002, 18:09

Początek roku przynosi dalszy wzrost szeregów bezrobotnych na południowym Podlasiu. Chociaż w grudniu rejestrowały się tłumy ludzi pozbawionych zatrudnienia, to nadal w styczniu kolejna fala rozgoryczonych trafia do powiatowych urzędów pracy.

W bialskim PUP ciągle spada liczba ofert. W grudniu było ich tylko 41. Tymczasem na pracę czekało 4981 zarejestrowanych bezrobotnych w Białej Podlaskiej i 8819 w bialskim powiecie ziemskim. W grudniu aż o prawie 280 powiększyła się liczba osób korzystających z zasiłków i świadczeń przedemerytalnych. Obecnie nie można uzyskać już prawa do zasiłków przedemerytalnych. Łatwiej o świadczenie, które zostało jednakże ograniczone kwotowo (maksymalnie do dwukrotnej wielkości zasiłku dla bezrobotnych, czyli teraz do 953, 40zł).
Edward Tymoszyński, kierownik bialskiego PUP, powiedział nam, iż w styczniu trwa spokojne rejestrowanie się wielu bezrobotnych. Bez problemów finansowych funkcjonuje PUP, który uzyskał środki budżetowe oraz z Funduszu Pracy.
Tylko pięć ofert w miesiącu
Podobnie spokojny jest początek roku w parczewskim urzędzie pracy. Już w styczniu zarejestrowało się tam ponad 100 bezrobotnych. Są oni rejestrowani na bieżąco. Bezskutecznie na pierwszą pracę czeka 160 absolwentów. Kontynuowane są zwolnienia grupowe w Dong Seo i Rejonowym Przedsiębiorstwie Melioracyjnym. Pojawiają się kolejne wstępne zapowiedzi podobnych działań w innych zakładach. W grudniu do PUP trafiło tylko 5 ofert.
Władysław Rosłoń, kierownik PUP powiedział nam, że istnieje obawa, iż planowany na obecny rok budżet pozwoli na razie jedynie do kwietnia zapewnić wypłacanie wszystkich należności i zobowiązań.
W Łukowie szczęście pod jemiołą
W Łukowie w grudniu zarejestrowało się 458 nowych bezrobotnych. A w styczniu kolejne rzesze ruszyły do "pośredniaka”. Jerzy Kuśmierczak kierownik PUP w Łukowie powiedział nam, że jego pracownicy nie pozwalają jednak, by ludzie czekali dłużej niż dwie godziny.
- Niepokoi przybywanie pozbawionych pracy absolwentów z wyższym wykształceniem, jest ich już ponad 100. Spada też liczba ofert, w grudniu mieliśmy tylko 14. To rozpacz. Kiedy jednak nie ma produkcji, pracodawcy zastanawiają się jak zwolnić, a nie jak zatrudniać ludzi - mówi Jerzy Kuśmierczak. Przyznaje jednakże, iż liczy, że w 2002 roku szczęście przyniesie mu i regionowi jemioła, pod którą siedzi przy biurku).
Marna stagnacja
W radzyńskim powiecie panuje stagnacja. W grudniu tylko 7 ofert trafiło do PUP. W minionym miesiącu ogólna liczba zarejestrowanych bezrobotnych powiększyła się tam o 183. Anna Ilczuk, kierownik radzyńskiego PUP powiedziała nam, że liczy na wsparcie z Krajowego Urzędu Pracy form przeciwdziałania bezrobociu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO