piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Znów noworoczna beznadzieja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2002, 18:09

Początek roku przynosi dalszy wzrost szeregów bezrobotnych na południowym Podlasiu. Chociaż w grudniu rejestrowały się tłumy ludzi pozbawionych zatrudnienia, to nadal w styczniu kolejna fala rozgoryczonych trafia do powiatowych urzędów pracy.

W bialskim PUP ciągle spada liczba ofert. W grudniu było ich tylko 41. Tymczasem na pracę czekało 4981 zarejestrowanych bezrobotnych w Białej Podlaskiej i 8819 w bialskim powiecie ziemskim. W grudniu aż o prawie 280 powiększyła się liczba osób korzystających z zasiłków i świadczeń przedemerytalnych. Obecnie nie można uzyskać już prawa do zasiłków przedemerytalnych. Łatwiej o świadczenie, które zostało jednakże ograniczone kwotowo (maksymalnie do dwukrotnej wielkości zasiłku dla bezrobotnych, czyli teraz do 953, 40zł).
Edward Tymoszyński, kierownik bialskiego PUP, powiedział nam, iż w styczniu trwa spokojne rejestrowanie się wielu bezrobotnych. Bez problemów finansowych funkcjonuje PUP, który uzyskał środki budżetowe oraz z Funduszu Pracy.
Tylko pięć ofert w miesiącu
Podobnie spokojny jest początek roku w parczewskim urzędzie pracy. Już w styczniu zarejestrowało się tam ponad 100 bezrobotnych. Są oni rejestrowani na bieżąco. Bezskutecznie na pierwszą pracę czeka 160 absolwentów. Kontynuowane są zwolnienia grupowe w Dong Seo i Rejonowym Przedsiębiorstwie Melioracyjnym. Pojawiają się kolejne wstępne zapowiedzi podobnych działań w innych zakładach. W grudniu do PUP trafiło tylko 5 ofert.
Władysław Rosłoń, kierownik PUP powiedział nam, że istnieje obawa, iż planowany na obecny rok budżet pozwoli na razie jedynie do kwietnia zapewnić wypłacanie wszystkich należności i zobowiązań.
W Łukowie szczęście pod jemiołą
W Łukowie w grudniu zarejestrowało się 458 nowych bezrobotnych. A w styczniu kolejne rzesze ruszyły do "pośredniaka”. Jerzy Kuśmierczak kierownik PUP w Łukowie powiedział nam, że jego pracownicy nie pozwalają jednak, by ludzie czekali dłużej niż dwie godziny.
- Niepokoi przybywanie pozbawionych pracy absolwentów z wyższym wykształceniem, jest ich już ponad 100. Spada też liczba ofert, w grudniu mieliśmy tylko 14. To rozpacz. Kiedy jednak nie ma produkcji, pracodawcy zastanawiają się jak zwolnić, a nie jak zatrudniać ludzi - mówi Jerzy Kuśmierczak. Przyznaje jednakże, iż liczy, że w 2002 roku szczęście przyniesie mu i regionowi jemioła, pod którą siedzi przy biurku).
Marna stagnacja
W radzyńskim powiecie panuje stagnacja. W grudniu tylko 7 ofert trafiło do PUP. W minionym miesiącu ogólna liczba zarejestrowanych bezrobotnych powiększyła się tam o 183. Anna Ilczuk, kierownik radzyńskiego PUP powiedziała nam, że liczy na wsparcie z Krajowego Urzędu Pracy form przeciwdziałania bezrobociu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!