sobota, 1 sierpnia 2015 r.

Zahipnotyzowany garnkami od Eco-Vital ostrzega

Dodano: 18 grudnia 2013, 13:28
Autor: Ewelina Burda

Piotr Martyniuk przestrzega innych przed zbyt pochopnym kupowaniem garnków za kilka tys. zł (E.Burda
Piotr Martyniuk przestrzega innych przed zbyt pochopnym kupowaniem garnków za kilka tys. zł (E.Burda

Mało brakowało, by Piotr Martyniuk z Białej Podlaskiej boleśnie odczuł w portfelu zakup czterech garnków. Zamówił je podczas pokazu firmy Eco-Vital. Na poczet wartego 3,5 tys. zł kompletu wpłacił 100 zł zaliczki

Dopiero gdy wróciłem do domu, zdałem sobie sprawę, że nie stać mnie na taką inwestycję – przyznaje po fakcie pan Piotr, rencista. – Zostałem nabity w butelkę, bo w wyniku socjotechnicznych sztuczek na pokazie odniosłem wrażenie, że bez tych garnków po prostu żyć nie mogę.

Od umowy można odstąpić pod warunkiem, że klient w ciągu 10 dni odeśle garnki pod wskazany adres. I tak też zrobił nasz czytelnik.

– Klienci dosyć często zwracają się z wątpliwościami związanymi z Eco-Vitalem. Najczęściej chodzi o odstąpienie od umowy, bo po kilku dniach dochodzą do wniosku, że towar jest im niepotrzebny – mówi Ewa Tymoszuk, miejski i powiatowy rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej.

– Do umowy, którą zawierają z klientami, raczej trudno się przyczepić. Problemem jest przepłacanie. Przecież garnki można dużo taniej kupić w sklepach stacjonarnych czy internetowych.

Firma szczyci się innowacyjną technologią opartą na tytanie. "Tytanowe garnki i patelnie cechują się bardzo wysoką odpornością na zarysowania oraz umożliwiają gotowanie z minimalną ilością wody i smażenie prawie bez użycia tłuszczu. –Nie możemy udostępnić szczegółów dotyczących technologii, to tajemnica producenta – mówi nam pracownik oddziału firmy Eco-Vital w Białymstoku.

Barbara Wasilewska, znajoma Martyniuka, również chciała odstąpić od umowy.

– Okazało się, że jest już za późno, wpadłam przez to w tarapaty finansowe – przyznaje. – Nie zmienia to faktu, że od kilku miesięcy korzystam np. z patelni tej firmy i jestem zadowolona. Tyle że w sklepie stacjonarnym komplet garnków można kupić nawet za 1 tys. zł, a nie cztery czy pięć razy drożej.

Rencista z Białej Podlaskiej prawie codziennie odbiera telefony z zaproszeniami na podobne pokazy.

- Mam teraz nauczkę i na takie prezentacje chodzić już nie zamierzam.– Takie firmy na swoje pokazy najczęściej zapraszają ludzi starszych, którzy później przez kilka lat ratami spłacają garnki czy inne towary – dodaje rzecznik konsumentów.
Czytaj więcej o:
0 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje