Zakłady Azotowe i polityka. Związkowcy apelują do ministra skarbu

Dodano: 28 stycznia 2016, 19:44

Zakłady Azotowe Puławy (fot. Maciej Kaczanowski)
Zakłady Azotowe Puławy (fot. Maciej Kaczanowski)

Związkowcy z Zakładów Azotowych apelują do ministra skarbu oraz naszych posłów, by rząd nie zmniejszał reprezentacji Puław w ramach Grupy Azoty. Obawiają się, że Tarnów mógłby wtedy ponowić próbę usunięcia ZA z giełdy

Obecna pozycja Puław w ramach zarządu Grupy Azoty jest dość silna, by blokować wszelkie niekorzystne dla ZA propozycje i puławscy związkowcy chcieliby to zachować. Obawiają się jednak ewentualnych roszad w radzie nadzorczej, które są konsekwencją powyborczych zmian w spółkach Skarbu Państwa.

Obecna pozycja Puław w Grupie Azoty wynika m.in. z tego, że jej prezesem jest Paweł Jarczewski, pracujący wcześniej w puławskich Zakładach Azotowych. Tymczasem na 1 lutego MSP zwołuje walne zgromadzenie udziałowców. Prawdopodobnie będzie chciało wymienić niektórych członków rady nadzorczej reprezentujących Skarb Państwa. Po ukonstytuowaniu się nowej rady, ta będzie miała prawo do wybrania nowego zarządu. Jeśli znajdą się w nim osoby związane z Tarnowem, Puławy mogą stracić realny wpływ na politykę zarówno własnej spółki, jak i całej grupy kapitałowej.

Jedną z negatywnych konsekwencji spadku niezależności Zakładów Azotowych w ramach grupy kapitałowej mogłoby być wyprowadzenie spółki z giełdy.

– Były już takie zakusy i dlatego lobbujemy u naszych posłów oraz w Ministerstwie Skarbu Państwa, by to się nie powtórzyło. Można powiedzieć, że dmuchamy na zimne, bo konsekwencje usunięcia spółki z giełdy byłyby bardzo poważne. To oznaczałoby, że wszystkie obowiązujące obecnie umowy między związkami zawodowymi, a spółką Zakłady Azotowe Puławy by traciły moc. Poza tym nie dostawalibyśmy żadnych informacji o wypracowanych środkach. Stalibyśmy się zwyczajnym zakładem należącym do „Tarnowa” – wyjaśnia Andrzej Jacyna, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” w ZA Puławy.

W czasie ostatnich miesięcy nikt nie informował o możliwości takiej zmiany, ale związkowcy wolą interweniować na wszelki wypadek.

Andrzej Jacyna przedwczoraj spotkał się w tej sprawie z Henrykiem Baranowskim, podsekretarzem stanu w ministerstwie skarbu, który odpowiada za nadzór nad spółkami.
– Sądzę, że ta wizyta przyniesie pozytywne konsekwencje. Nasze argumenty zostały wysłuchane – mówi Jacyna, która dodaje, że nie było to ostatnie tego typu spotkanie w resorcie skarbu.

– O kształcie nowej rady nadzorczej zdecyduje walne zgromadzenie, a w tym swój głos oprócz ministerstwa, mają także pracownicy oraz najwięksi akcjonariusze, banki i fundusze inwestycyjne. Na razie za wcześnie mówić o możliwych zmianach w składzie rady, czy zarządu – mówi Grzegorz Kulik, rzecznik Grupy Azoty, komentując obawy puławskich związków zawodowych. – Oficjalnie nie zapadły żadne decyzje o zamiarze wyprowadzenia Zakładów Azotowych z giełdy – zapewnia.

człek
obserwator
Gość
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

człek
człek (12 lutego 2016 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panowie, Wam się chyba coś pomyliło, jak czytam te wasze wpisy to mam idealnie przed oczami taką wizję kapitalisty z cygarem i batem... ale to chyba nie te czasy, nawet na pewno nie te :) Sama dyskusja nie ma większego sensu bo jeżeli ktoś rzeczywiście jest udziałowcem to patrzy na wynik finansowy (który od dawna jest b. wysoki), a nie rozlicza pracowników na zakładach, bo to jakaś chora sytuacja. Wiem, żyjemy w takim kraju gdzie każda okazja jest dobra żeby komuś dokopać, ale są jakieś granice... No, i nie chce być złośliwy ale znam sporo lepszych sposobów na zadbanie o swoje interesy, niż pisanie na forum komentarzy ;)

Rozwiń
obserwator
obserwator (12 lutego 2016 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

uważaj zeby tobie sie ktos nie dobrał

pochwal sie gdzie pracujesz, chetnie przyjde i bede ci mierzyl czas ze stoperem

a jak wyjdziesz nawet minute wczesniej to cie obsmaruje w internecie

umowa stoi?

Ty w mojej firmie udziałów nie masz, natomiast ja w Twojej owszem. Dbam o swoje interesy czy to tak trudno zrozumieć?

Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2016 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska mentalność. Robi źle jeden z drugim i do tego się pieni. Jak jesteście przemęczeni to podanie o przeniesienie na inne stanowisko bo nie dajecie rady 8 godzin pracować i po 7 już spieprzacie do domu. Kierownictwo i dyrekcja zapewne to zrozumie.
Rozwiń
Gość
Gość (12 lutego 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierownik masz jakis problem. Sam sobie mierz czas i nie wychylaj się
Rozwiń
kierownik
kierownik (11 lutego 2016 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

uważaj zeby tobie sie ktos nie dobrał

pochwal sie gdzie pracujesz, chetnie przyjde i bede ci mierzyl czas ze stoperem

a jak wyjdziesz nawet minute wczesniej to cie obsmaruje w internecie

umowa stoi?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!