czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Apetyt na "Nike”

Dodano: 1 grudnia 2006, 16:14

Waldemar Taurogiński, właściciel małej oficyny wydawniczej TAWA, najwyraźniej nie ma kompleksów.

Właśnie zgłosił jedną ze swoich książek do prestiżowej nagrody literackiej "Nike”.

Kilka lat temu Chełmska Biblioteka Publiczna miała problemy ze wznowieniem "Opowieści Niedźwiedziego Grodu” Longina Jana Okonia. Waldemar Taurogiński, chełmski księgarz, zaproponował wtedy swoją pomoc. W ten sposób na rynku księgarskim ukazała się pierwsza książka sygnowana przez wydawnictwo TAWA.
- Od kiedy założyłem księgarnię, moim marzeniem było nawiązanie do tradycji warszawskich, czy krakowskich księgarzy, którzy jednocześnie byli aktywnymi wydawcami - mówi Taurogiński. - Chyba mi się udało, skoro na swoim koncie mam już ponad 30 tytułów, a w przygotowaniu kolejnych pięć.
Taurogiński przyznaje, że działalnością wydawniczą zajął się również pod wpływem ludzi, przede wszystkim z grupy "Lubelska 36”, którzy spotykali się w jego księgarni w ramach literackich czwartków. Naturalnym efektem tych relacji ma być przygotowywana przez oficynę TAWA antologia poezji członków chełmskiej formacji literackiej.
W dotychczasowym dorobku Taurogińskiego dominują tomiki poetyckie autorów z Chełma i regionu. Do tego dochodzą publikacje okolicznościowe, na przykład monografie obchodzących jubileusze instytucji, powieści, a ostatnio nawet podręcznik miejscowego anglisty Adama Urbana "Opowieść o angielskich czasach”.
- Nie trzeba funkcjonować w dużym mieście, by liczyć się na księgarskim rynku - zapewnia Taurogiński. - Na przykład wydaną w tym roku powieść Arkadiusza Sana "Biały kamyk” zgłosiłem do prestiżowej nagrody literackiej "Nike”.
Taurogiński twierdzi, że stać go nawet na luksusowe, bibliofilskie wydania. Dowodem na to jest chociażby tomik poezji Philipe Bigeta, lidera związku literatów w okręgu paryskim. Tomik ten został zilustrowany przez mieszkającą również w Paryżu Ewę Dąbrowska, córkę Jana Pawłowskiego, znanego włodawskiego rzeźbiarza. Wydawnictwo to zostało tak pomyślane, że służy ilustratorce jako katalog do jej wystaw. Z kolei na rynek amerykański trafił tomik poetycki Leszka Franciszka Raka, polonusa z Lubelszczyzny od lat mieszkającego i tworzącego w amerykańskim stanie Main.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!