poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Chełm

Benefis z dedykacją

  Edytuj ten wpis

Ninka wraz z rodzicami podarowała bohaterce benefisu 35 białych róż na 35-lecie pracy twórczej. (Arc
Ninka wraz z rodzicami podarowała bohaterce benefisu 35 białych róż na 35-lecie pracy twórczej. (Arc

Malutka Nina Nizio cierpi na porażenie mózgowe. Aby się rozwijać i usprawniać, potrzebuje nieustannej rehabilitacji. Ta jednak jest bardzo kosztowna. Dziewczynce i jej rodzinie pomagają ludzie dobrej woli, m.in. organizując charytatywne koncerty i zbiórki pieniędzy.

Na szczęście, nie brakuje ludzi, którzy wspierają Ninkę i jej rodzinę w walce z chorobą. Sytuacją chorej dziewczynki zainteresowały się stowarzyszenia: Przyjaciół Wojsławic i Hospicjum Domowe. Efektem było m.in. zorganizowanie zbiórki pieniędzy dla Niny podczas benefisu wojsławickiej artystki Jolanty Jarosz-Błazuckiej. Sama bohaterka benefisu postanowiła dedykować swoje święto właśnie Ninie.

– Znam Ninkę i jej rodzinę – mówi Jolanta Jarosz- Błazucka. –Nie wyobrażam sobie, aby jeśli tylko jest taka możliwość, nie wspierać ich w trudnych chwilach. Swój benefis dedykowałam Nince i cieszę się, że tylu ludzi postanowiło dołączyć się do pomocy. To była bardzo wzruszająca uroczystość.

Na benefis do wojsławickiej synagogi przyszło ponad 120 osób. Byli tam artyści, którzy tego dnia śpiewali specjalnie dla pani Jolanty i Ninki oraz przyjaciele artystki i rodziny chorej dziewczynki.

– Przyszli wszyscy sąsiedzi i znajomi – cieszy się Agnieszka Nizio, mama chorej dwulatki. – Takie wsparcie bardzo podnosi na duchu i dodaje siły. A ta jest nam bardzo potrzebna. Nie poddajemy się. Będziemy walczyć o zdrowie Ninki. A wszystkim, którzy nas w tym wspierają, serdecznie dziękujemy.

Jak mówi mama Niny, ciągła rehabilitacja jest dziewczynce niezbędna. Przy porażeniu najlepsze efekty można osiągnąć do trzeciego roku życia. Czasu jest więc coraz mniej. Rodzice próbują wszystkiego. M.in. terapeutycznego wpływu zwierząt: psów, kotów, a nawet… delfinów. Ta ostatnia forma, choć przynosi świetne efekty, jest niezwykle kosztowna.

Przydaje się każde wsparcie. Pieniądze uzbierane podczas benefisu, na pewno także pomogą. – Udało nam się zebrać dokładnie 1449,20 zł – mówi Marian Lackowski, Kawaler Orderu Uśmiechu i dobry duch całego przedsięwzięcia. – To było wyjątkowe spotkanie, na które przyszli wyjątkowi ludzie o wielkich sercach. Mamy nadzieję, że takich ludzi nie zabraknie także podczas koncertu, który organizujemy dla Ninki. Nie znamy jeszcze dokładnej daty, ale na pewno będzie w październiku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!