piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Bezdomni też zasiądą do wigilijnych stołów

Dodano: 24 grudnia 2009, 11:33

Podopieczni Monaru-Markotu na swoją Wigilię potrzebowali 30 kg karpia. I tej ryby na stołach na pewno nie zabraknie. Dzięki zaprzyjaźnionym przedsiębiorcom z Rejowca i Kaniego otrzymali ją za darmo i to aż 50 kilogramów.

W schronisku, patroszeniem i czyszczeniem karpi, tołpyg i amurów zajął się pan Stanisław. Tyle się nastał przy stole, że aż rozbolał go kręgosłup. Na szczęście z pomocą pospieszył mu pan Fryderyk. – Co prawda wróciłem z nocnego dyżuru przy szopce bożonarodzeniowej i trochę chciało mi się spać, ale przecież trzeba wesprzeć kolegę – stwierdził.

W Markocie na wigilijnym stole oprócz ryb, znajdzie się też tradycyjny barszczyk czerwony z uszkami, pierogi z kapustą i grzybami, sos grzybowy z kaszą gryczaną , kutia i kompot z suszonych owoców.

– Ryby dostaliśmy od niezawodnej RSP w Zagrodzie oraz prywatnych gospodarstw w Rejowcu i Kaniem – mówi Barbara Fijałkowska, kierownik schroniska. – Z kolei wędliny, jak co roku sprezentował nam pragnący zachować anonimowość producent z Chełma, a nabiał spółdzielnia mleczarska w Piaskach. Resztę potrzebnych nam produktów kupiliśmy za swoje pieniądze.

W schronisku obowiązuje zasada, że podopieczni połowę swoich zarobków przekazują na utrzymanie ośrodka. W Schronisku im. św. Brata Alberta ci, którzy mają stały dochód, oddają na wspólne cele po 300 zł.

– Z tych pieniędzy między innymi kupiliśmy na Wigilię pierogi – mówi Agnieszka Panasiuk, kierownik ośrodka. – W swoim czasie próbowaliśmy lepić je sami. Problem w tym, że dla 57 chłopa było to niezmiernie czasochłonne.

Wigilijnego karpia gospodarze schroniska trzymali w zamrażarkach już od jesieni. Sprezentowali go im organizatorzy zawodów wędkarskich. A jeśli chodzi o pozostałe produkty na święta, to podopieczni ośrodka zebrali je podczas zbiórki darów w "Biedronkach”.

– Klienci tych sklepów byli dla nas niezwykle hojni i jesteśmy im za to wdzięczni – mówi pani Agnieszka. – Zebraliśmy tyle darów, że mogliśmy sobie pozwolić na podzielenie się z innym. Przygotowaliśmy 31 paczek z żywnością dla ubogich chełmskich rodzin, które nasz ośrodek wspiera na co dzień.

W przypadku "Alberta” sympatyczną tradycją jest i to, że podopieczni dostają prezenty. W paczuszkach znajdą kawę, herbatę, cukier i łakocie. Chodzi o to, aby nie byli skazani jedynie na schroniskową kuchnię i mieli namiastkę czegoś własnego.

Budynek schroniska od miesięcy jest wewnątrz przebudowywany. Jego gospodarzom i mieszkańcom zależało, aby przed świętami ich dom nie wyglądał już jak plac budowy. Ciężko w ostatnim czasie pracowali, aby zdążyć ze wszystkim przed świętami. Najważniejsze, że się udało.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!