środa, 26 lipca 2017 r.

Chełm

Bug zabiera cmentarz

Dodano: 7 stycznia 2003, 20:52

W Uhrusku co roku wartkie wody Bugu zabierają Zenonowi Prończukowi po kilka metrów gruntu. Stracił już co najmniej
30 arów. Urzędnicy długo nie reagowali na jego prośby o pomoc. „Obudzili się” dopiero, kiedy woda zaczęła wymywać starożytne groby.

Pierwszy grobową popielnicę (naczynie grobowe służące do przechowywania prochów zmarłego) z fragmentami ludzkich kości znalazł wędkarz, a zarazem archeolog amator. W swoim czasie pracował z chełmskim archeologiem Stanisławem Gołubem. Dlatego też czym prędzej dostarczył mu znalezisko.
– Sygnał wydał mi się na tyle interesujący, że wraz ze współpracownikami udaliśmy się na miejsce, by zbadać teren – mówi S. Gołub. – Stwierdziliśmy, że rzeczywiście był tam cmentarz ciałopalny i że większą jego część zdążyła już zabrać woda.
Znalezioną przez wędkarza popielnicę, jak i inne wydobyte z rzecznej skarpy zabytki archeolodzy zidentyfikowali jako pamiątki kultury łużyckiej, a więc pochodzące może nawet z VIII wieku przed Chrystusem. Ponadto okazało się, że w bezpośrednim sąsiedztwie na obszarze kilku hektarów są liczne ślady ciągłego osadnictwa począwszy od neolitu, a więc sprzed 4,5 tys. lat przed naszą erą. Na tym tle szczególnie interesujące jest stanowisko archeologiczne, obejmujące osadę z okresu wpływów rzymskich.
Gratką dla archeologów są też ślady po wczesnośredniowiecznych mieszkańcach, którzy gospodarzyli nad Bugiem, zanim jeszcze w Uhrusku jedną ze swoich siedzib urządził książę halicko-włodzimierski Daniel Romanowicz.
– Z naszego patriotycznego punktu widzenia naukowy dowód na to, że przed Danielem w Uhrusku, czyli miejscu, gdzie spotykał się Wschód z Zachodem, wcześniej zapuściły korzenie plemiona piastowskie, ma specjalne znaczenie – mówi archeolog Tomasz Dzieńkowski, współpracownik Gołuba.
Archeolodzy o zagrożeniu przez rzekę tak cennych stanowisk archeologicznych powiadomili wójta gminy Wola Uhruska, starostę oraz Wojewódzki Oddział Służby Ochrony Zabytków w Lublinie. Szefowie gminnej i powiatowej administracji rozłożyli ręce. W swoich budżetach nie mieli ani złotówki na spacyfikowanie rzeki. W tej sytuacji nie pozostawało nic innego, jak zaalarmować lubelski Inspektorat Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej.
– Dłużej nie można czekać – mówi Stanisława Rudnik z chełmskiej Delegatury Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Lublinie. – Na miejscu ustaliliśmy, że woda zdążyła już zabrać połowę wypiętrzenia terenu, na którym koncentrowało się historyczne osadnictwo.
– W tym roku zamierzamy skupić się na pracach wykopaliskowych w bezpośrednim sąsiedztwie zagrożonej skarpy – mówi Gołub. – Chodzi o to, by w porę zbadać to, co mogą zniszczyć robotnicy.
Wierzę, że w Uhrusku ziemia kryje jeszcze wiele tajemnic – dodaje
Dzieńkowski.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!