poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Były policjant usłyszał zarzuty: prowadził po pijaku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2009, 17:49
Autor: (ER)

Samochód, który na początku września rozbił się pod Chełmem, prowadził po pijanemu Marek J. To były policjant - ustaliła prokuratura. Dziś mężczyzna usłyszał zarzut kierowania autem pod wpływem alkoholu.

Marek J. i Ireneusz W. byli działaczami policyjnego związku zawodowego: pierwszy szefował związkowcom w komendzie w Chełmie a drugi był wiceprzewodniczącym Zarządu Wojewódzkiego.

Na początku września brali udział w szkoleniu związkowym w Okunince. Dla nich skończyło się na piciu alkoholu. Potem wsiedli do nissana almery należącej do Marka J. W miejscowości Łowcza, na łuku drogi, auto zjechało na pobocze i przewróciło się.

Alkomat pokazał, że obydwaj policjanci mieli po 1,6 promila alkoholu. Żaden z nich nie chciał się przyznać do kierowania samochodem. Z pojazdu, którym jechali, technicy pobrali ślady zapachowe i biologiczne oraz odciski palców. Wyniki badań dotarły właśnie do lubelskiej prokuratury.

- Podejrzany stwierdził, że nie potrafi ustosunkować się do zarzutu. To dlatego, że nie pamięta kto kierował samochodem - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Ireneusz W. prawdopodobnie będzie w sprawie tylko świadkiem. W policji czeka go postępowanie dyscyplinarne, które zostało zawieszone do momentu rozstrzygnięcia kto kierował autem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Obserwator
Obserwator
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Obserwator
Obserwator (17 stycznia 2009 o 21:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jadzia napisał:
A dlaczego Ireneusz W. nie zostanie rozliczony przez Sąd skoro jechali razem w aucie. On jako policjant ma obowiązek powiadomienia organów w momencie popełnienia przestępstwa jazdy po pijaku, jakiego dopuścił się jego przyjaciel z popijawy w Okunince. Szeregowego tawno by spuścili, ale kolegi z KWP to kto śmie ruszyć....?



Art. 241. § 1 kodeksu karnego: Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Należy dodać, że w polskim systemie prawnym przepisy nie uprawniają żadnego organu do wydania zezwolenia na publiczne rozpowszechnianie wiadomości uzyskanych w toku śledztwa, przed wszczęciem postępowania sądowego.
Rozwiń
Obserwator
Obserwator (17 stycznia 2009 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A dlaczego Ireneusz W dopuścił pijanego Marka J by kierował pojazdem? Obaj pili obaj prawnie odpowiadają!
Prokurator tego nie widzi?
A może to jakieś kolesiostwo panie Ireneuszu?
Ireneusz to podstępny człowiek, wszyscy wiedzą w województwie jak walczył a nawet sądził się z przełożonymi wiele razy i przez wiele lat i od wódki nie stronił nawet pałował biurko po pijaku.


Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości,które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2009 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego Ireneusz W dopuścił pijanego Marka J by kierował pojazdem? Obaj pili obaj prawnie odpowiadają!
Prokurator tego nie widzi?
A może to jakieś kolesiostwo panie Ireneuszu?
Ireneusz to podstępny człowiek, wszyscy wiedzą w województwie jak walczył a nawet sądził się z przełożonymi wiele razy i przez wiele lat i od wódki nie stronił nawet pałował biurko po pijaku.
Rozwiń
jadzia
jadzia (15 stycznia 2009 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego Ireneusz W. nie zostanie rozliczony przez Sąd skoro jechali razem w aucie. On jako policjant ma obowiązek powiadomienia organów w momencie popełnienia przestępstwa jazdy po pijaku, jakiego dopuścił się jego przyjaciel z popijawy w Okunince. Szeregowego tawno by spuścili, ale kolegi z KWP to kto śmie ruszyć....?
Rozwiń
kuty
kuty (15 stycznia 2009 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A już myślałem że nie będzie winnego, i policjanci będą dalej pracować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!