środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Chełm: Bezdomny uległ wypadkowi, dostanie odszkodowanie od schroniska

Dodano: 26 maja 2015, 14:30
Autor: bar

Za pieniądze, jakie dostanie od Monaru, zamierza odnowić kontakty ze swoimi dziećmi i wnukami
Za pieniądze, jakie dostanie od Monaru, zamierza odnowić kontakty ze swoimi dziećmi i wnukami

Roman Orzechowski, mieszkaniec schroniska „Monar-Markot” po tym, jak jesienią uległ na terenie ośrodka poważnemu wypadkowi, złożył w sądzie pozew o odszkodowanie. Pozwanym było warszawskie Stowarzyszenie Monar.

Podczas wczorajszej, pierwszej rozprawy, strony zawarły ugodę. Chociaż mężczyzna liczył na zadośćuczynienie w wysokości 74 tys. zł, to ostatecznie zadowolił się znacznie mniejszą kwotą.
Po spisaniu, podpisaniu i zaprotokołowaniu ugody sąd sprawę umorzył.

– Jeszcze przed rozprawą doszliśmy z panem Orzechowskim do porozumienia i przed sądem pozostało nam już tylko wyrazić gotowość zawarcia ugody sądowej – mówi Marcin Glinka, pełnomocnik Stowarzyszenia Monar.

Cierpiący na cukrzycę Orzechowski uległ wypadkowi we wrześniu ubiegłego roku. Kierownik chełmskiego ośrodka skierował go wówczas do pracy przy cięciu drewna na opał. W pewnym mężczyzna momencie zasłabł i nadział się ręka na piłę. Doznał częściowej amputacji prawego ramienia. W styczniu złożył pozew o odszkodowanie.

Za pieniądze, jakie dostanie od Monaru, zamierza odnowić kontakty ze swoimi dziećmi i wnukami. Wcześniej nie było go stać na dalekie podróże. 

Gość
smacznego
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 maja 2015 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie dojść, że my jako podatnicy utrzymujemy nierobów przez kupę życia to jeszcze mamy im płacić za to odszkodowanie, zgroza, a ja zapieprzam 40 lat za najniższą krajową

Rozwiń
smacznego
smacznego (26 maja 2015 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A dzieci też nie stać na odwiedziny u ojca, czy też tatuś tak dał "im w kość", że nie chcą mieć z nim nic wspólnego?

brawo bezdomni!!Oni, czyli bezdomni, robią  dobrą robotę, czyli jak mawiają anglosasi :"good job"

Oni, mianowicie siusiają i walą kupy, pod okolicznymi drzewkami i krzaczkami. Ku zadowoleniu okolicznych
piesków i ich właścicieli,czyli tzw."psiarzy", bo pieski te mają co wąchać i co lizać, a właściciele, którzy im mordy
liżą, też!! smacznego!!
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2015 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dzieci też nie stać na odwiedziny u ojca, czy też tatuś tak dał "im w kość", że nie chcą mieć z nim nic wspólnego?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!