sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Chełmska uczelnia rozbudowuje flotę

Dodano: 7 grudnia 2008, 19:03

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie wzbogaciła się o kolejny samolot. Tym razem sprowadziła oryginalnego Su 22-M4 ze stacjonującej w Powidzu pod Gnieznem 7 Eskadry Lotnictwa Taktycznego.

Przywieziony w częściach odrzutowiec został zmontowany przez mechaników z Powidza w sąsiedztwie Instytutu Neofilologii przy ul. Wojsławickiej. Stanął obok drugiego, tym razem nie bojowego, ale szkolno-bojowego Su 22-UM3K, Irydy oraz MiG-a 29. Ponadto obok gmachu Rektoratu PWSZ eksponowany jest cywilny An-2, TS 11 Iskra, Mig 21 i śmigłowiec Mi-2.

- Zabiegamy o kolejne maszyny - mówi płk Aleksander Garbacz z PWSZ. - O jakie, jeszcze nie zdradzę, aby nie zapeszyć.

Praktycznie wszystkie samoloty uczelnia otrzymała od Ministerstwa Obrony Narodowej za przysłowiowe dziękuję. Ponosiła jedynie koszty demontażu, transportu i ponownego montażu już w miejscu przeznaczenia.

Na przykład w przypadku MiG-a 29 te koszty sięgnęły około 35 tys. zł. Ale i tak się opłaciło, skoro w Agencji Mienia Wojskowego za taką maszynę trzeba byłoby zapłacić 8 mln zł. To mniej więcej tyle, ile kosztuje wybudowanie piłkarskiego boiska w ramach programu Orliki 2012.

Finansowe i organizacyjne koszty związane z utrzymaniem maszyn są minimalne. Ograniczają się do zabezpieczania samolotów przed niepowołanymi osobami, kosmetycznych i antykorozyjnych zabiegów oraz pilnowania, aby w kołach było dostateczne ciśnienie powietrza.

- Przyznaję, że były już próby wtargnięcia do wnętrz samolotów - mówi Sławomir Walczuk z Centrum Lotniczego PWSZ. - Na szczęście wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Ewentualni rabusie, czy wandale muszą liczyć się z tym, że teren, na którym stoją samoloty, jest na bieżąco monitorowany.

Kolejne sprowadzane do Chełma samoloty składają się na muzeum lotnictwa pod chmurką i już postrzegane są jako lokalna atrakcja. Na przykład młode pary na tle wojskowych maszyn robią sobie zdjęcia. Z założenia chodzi jednak o wykorzystanie tych maszyn w procesie kształcenia przyszłych pilotów i mechaników lotniczych.

Słowem, te samoloty to nic innego, jak techniczne laboratorium tworzone z myślą o przyszłym uczelnianym Centrum Studiów Inżynierskich w Depułtyczach Królewskich pod Chełmem.
Czytaj więcej o:
rydzykant
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rydzykant
rydzykant (8 grudnia 2008 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A zapłacić za recykling to nie łaska? Tylko wystawiać złom postkomunistyczny.
Mamy dostatecznie dużo poprawnych obiektów kultu !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!