czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Cudze chwalimy, u siebie brudzimy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 lipca 2006, 08:45

Niedopałki papierosów powtykane w pomost, puszki po piwie dryfujące po kąpielisku, fruwające papiery i smród przy każdym większym krzaczku czy szuwarach. To wszystko zostawiają po sobie wczasowicze nad lubelskimi jeziorami. Najwięcej brudasów wypoczywa nad Jeziorem Białym w Okunice.

J. Białe, niedziela, godz. 12. Młoda kobieta stoi po kostki w wodzie. Pali papierosa. Po chwili rzuca niedopałek do wody i idzie do malucha chlapiącego się tuż obok. Nastolatki palą na pomoście. Pety wciskają między deski i idą się kąpać. Butelki po piwie wyrzucają w pobliskie szuwary.
- Mieszkam w akademiku, więc niejedno już widziałem, ale te walające się pety na piasku i w wodzie doprowadzają mnie do szału. Przecież nie ma tu skrawka piasku, gdzie nie znalazłoby się jakiegoś peta - mówi oburzony Michał Motylewski, student z Łodzi.

- Ludzie są okropni - dodaje Ewelina Pawlak z Warszawy. - Na plażach stoją kosze na śmieci. Ekipy sprzątające opróżniają je kilka razy dziennie. Ale ludziom nie chce się nawet podejść do śmietnika. Opakowania po napojach, kubki, papiery rzucają byle gdzie. A potem się skarżą, że brudno!
14-letni Waldek i młodszy od niego o rok Arek z Włodawy często przyjeżdżają się tu kąpać. A ostatnio wpadli na pomysł, że na śmieciach zostawionych przez wczasowiczów mogą trochę zarobić. - Zbieramy na plaży butelki po piwie i puszki - mówią. Tydzień temu musieli dwa razy obrócić do skupu, tak tego było dużo.
-

Najgorzej jest tuż przy plaży i jakieś osiem dziesięć metrów w głąb jeziora - złości się Sławomir Ciepałowicz, który od lat nurkuje w J. Białym. - W wodzie można znaleźć wszystko. Zużyte podpaski, prezerwatywy, różne części odzieży. Po dnie walają się puszki po piwie, butelki, gumki do włosów, okulary. Jest mnóstwo pobitego szkła. Najwięcej takich rzeczy znajdujemy w pobliżu pomostów.

Nurkowie zbierają znalezione pod wodą śmieci na kupki. Co kilka dni wydobywają je na powierzchnię. - W ciągu kilku godzin nie da się tego zrobić - mówi Robert, który również nurkuje. - Żeby wszystko uprzątnąć, potrzeba co najmniej dwa, trzy dni i zaangażowania około 30 osób.
W ubiegłym roku, tuż po zakończeniu sezonu, nurkowie wydobyli z wody i zebrali z pasa przybrzeżnego prawie dwie tony śmieci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!