niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dopiero w piątek chełmskie szkoły średnie wywieszą ostateczne listy uczniów przyjętych do klas pierwszych

Dodano: 2 lipca 2003, 15:28

Rekrutacyjna gorączka wciąż trwa. Narzekają nauczyciele, rodzice i uczniowie. Ci, którzy dostali się do każdej ze szkół, gdzie składali podania są w komfortowej sytuacji. Musieli jedynie podjąć decyzję, w której z nich chcą się uczyć, by uwolnić miejsca słabszym kolegom.

Anna Szumska składała dokumenty do dwóch chełmskich liceów: III i IV LO. Dostała się do obu. Teraz ma dylemat, którą ze szkół wybrać. Wczoraj spotkaliśmy ją w IV LO.
– Przyszłam odebrać dokumenty – mówi. – Ale zaczynam się wahać, czy dobrze postępuję. Muszę to jeszcze raz przemyśleć.
Takich dylematów nie ma Justyna Filewicz. Ubiegała się o przyjęcie do IV, V i samorządowego liceum. Znalazła się na listach przyjętych we wszystkich szkołach. Wybrała IV LO. Wczoraj dostarczyła oryginał świadectwa i własnoręcznym podpisem potwierdziła chęć nauki w tej szkole. Towarzyszył jej tata Stanisław.
– System rekrutacji nie jest najlepszy – dzieli się swoimi spostrzeżeniami mężczyzna. – Przez dwa dni jeździłem z córką po mieście, żeby sprawdzić, gdzie się dostała. Później analizowaliśmy wszystkie za i przeciw każdej ze szkół, by zdecydować, którą z nich wybrać. Teraz znów objeżdżamy te placówki. Żeby zabrać papiery z innych szkół, a w tej potwierdzić chęć nauki.
Gorące dni w każdej ze szkół mają komisje rekrutacyjne. Wprawdzie w poniedziałek minął termin podjęcia ostatecznej decyzji, ale i tak przed sekretariatami kłębi się tłum młodzieży i dorosłych. Wielu gimnazjalistów wciąż nie może znaleźć miejsca. Składają odwołania i czekają na wywieszenie ostatecznych list.
Z 304 absolwentów gimnazjów przyjętych do I LO jeszcze nie wszyscy potwierdzili chęć nauki w szkole. Podobnie jest w II LO. Taki sam problem na dyrekcja IV LO.
– Z około 200 osób które się do nas dostały mamy deklaracje 160 – mówi Ewa Bodio, dyrektor szkoły. – Listy cały czas są weryfikowane.
E. Bodio z doświadczenia wie, że spóźnialscy o ostatecznym wyborze szkoły przypomną sobie dopiero w sierpniu.
Tajemnicą poliszynela jest, że w chwili obecnej szkoły obniżają próg punktowy, żeby przyjąć tylu uczniów ile przygotowały miejsc w klasach pierwszych. W ten sposób uniknie się zwalniania nauczycieli.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!