środa, 16 sierpnia 2017 r.

Chełm

Dorohusk: Konduktorka przemycała kosmetyki

Dodano: 14 lutego 2012, 11:22
Autor: sad

 (Izba Celna)
(Izba Celna)

Ostatniej nocy funkcjonariusze służby celnej znaleźli w pociągu Kijów-Warszawa kilkaset sztuk kosmetyków. Podejrzewają, że mogą być podrabiane. Do przemytu przyznała się 52-letnia konduktorka z pociągu.

Kobieta próbowała przewieźć przez granicę 437 różnego rodzaju kosmetyków. Były wśród nich cienie do oczu, tusze do rzęs, kremy i perfumy opatrzone znakami takich znanych marek jak Hugo Boss, Dior, Calvin Klein, Helena Rubinstein, Dolce&Gabbana, Guerlain.

Wartość zabezpieczonego towaru celnicy oszacowali na 24,5 tys. zł.

Cały towar celnicy znaleźli podczas kontroli przedziału służbowego konduktorów. Był ukryty w szafce, pościeli i w siedzeniach.

Konduktorka, która przyznała się do próby przemytu powiedziała funkcjonariuszom, że kosmetyki nie należą do niej. Stwierdziła, że otrzymała je w Kijowie od nieznanych osób i pomogła w ich schowaniu. Po towar miał się zgłosić ktoś w Warszawie.

Celnicy podejrzewają, że kosmetyki to zwykłe podróbki. Jeżeli te podejrzenia potwierdzą właściciele praw do znaków towarowych i złożą wniosek o ściganie, kobiecie grozi - w związku z naruszeniem przepisów chroniących prawa wartości intelektualnej i przemysłowej - dodatkowa odpowiedzialność karna. To nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

W tym roku to pierwszy przypadek przemytu podrabianych kosmetyków na lubelskim odcinku granicy.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!